Urzędnicy korzystają z AI na własną rękę. Często bez regulaminów i zabezpieczeń
Co drugi polski urzędnik korzysta z narzędzi AI, ale tylko 27,5 proc. samorządów wdrożyło je systemowo.
Badanie przeprowadzone wśród miast członkowskich Związku Miast Polskich pokazuje, że tylko 27,5 proc. badanych samorządów wdrożyło AI w sposób systemowy. Tymczasem co drugi urzędnik korzysta z narzędzi takich jak ChatGPT czy Copilot, często nieformalnie, bez regulaminów określających dopuszczalne zastosowania.
Przykłady zastosowań
W Krakowie AI wspiera przygotowywanie streszczeń, tłumaczeń i notatek ze spotkań. Analizuje również akty notarialne oraz wskazuje właściwe jednostki miasta do danych zgłoszeń. Gdynia oferuje mieszkańcom inteligentny asystent głosowy i czatbot oparty na miejskiej infrastrukturze.
Różnice między miastami
Kraków formalizował zasady używania AI na początku 2026 roku, Gdynia kończy prace nad takim dokumentem. W mniejszych miastach korzystanie z AI ma wciąż charakter nieformalny i nie opiera się na ustalonych zasadach.
Jak podkreśla Adam Mikołajczyk z Fundacji Miasto, mniejsze urzędy powinny zacząć od zlecania AI prostych zadań jak kierowanie korespondencji. Równolegle potrzebne są szkolenia i jasne zasady, zwłaszcza w kontekście ochrony informacji i praw pracowników.