Żart Mbappe wywołał międzynarodowy skandal. Reakcja Chińczyków była natychmiastowa
Kylian Mbappe nazwał Mao Zedonga „dyktatorem”, co wywołało międzynarodowy skandal i natychmiastową reakcję chińskich firm.
W poniedziałkowym odcinku programu „The Bridge” Mbappe, zapytany o ulubione memy, wskazał na przeróbkę z chińskim przywódcą. – Ten, który rozbawił mnie najbardziej, to wideo z jakimś gościem, chyba chińskim dyktatorem, z moją twarzą – powiedział. Materiał szybko usunięto, ale słowa zdążyły wywołać oburzenie w Chinach.
Natychmiastowy odwet sponsorów
Trzy duże chińskie korporacje – producent napojów Dongpeng, gigant nabiałowy Mengniu oraz producent serów Milkground – ogłosiły zerwanie kontraktów reklamowych z piłkarzem. Mao Zedong, choć historycy uznają go za dyktatora odpowiedzialnego za śmierć milionów ludzi, w Chinach jest tematem wrażliwym.
Nasza firma stanowczo sprzeciwia się wszelkim zachowaniom godzącym w uczucia narodowe i stosuje w tej kwestii politykę zerowej tolerancji
Stanowcza reakcja Pekinu
Rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun oświadczył, że wszelkie słowa raniące uczucia narodu chińskiego spotykają się ze wspólnym sprzeciwem społeczeństwa. Państwowa telewizja CCTV zawiesiła transmisje meczów La Ligi oraz spotkań z udziałem Realu Madryt i Mbappe.
Profil piłkarza na platformie Xiaohongshu został zablokowany za „naruszenie zasad społeczności”. Mbappe przeprosił we wtorek, określając swoją wypowiedź jako „nieprzemyślaną” i podkreślając, że nie chciał nikogo urazić.