
"Jak nie fundusze, to inne ministerstwo". Hołownia publicznie blefuje, ale z kulisami nie jest już tak różowo - Wyborcza.pl
Szymon Hołownia publicznie deklaruje gotowość objęcia tek ministerstwa, ale z kulisów wynika, że jego celem jest stanowisko wicepremiera.
Szymon Hołownia publicznie blefuje, deklarując gotowość objęcia tek ministerstwa, ale jego prawdziwym celem jest stanowisko wicepremiera. Polityk Platformy Obywatelskiej gra ryzykowną grę, jak donoszą media.
Według ustaleń RMF FM, możliwa jest taktyczna rekonstrukcja rządu na początku przyszłego roku. Hołownia liczy, że Tusk i tak przeprowadzi swój plan, a on zdobędzie upragniony urząd.
Prezydent Karol Nawrocki znalazł się w podwójnej pułapce - musi zdecydować o składzie rządu, nie chcąc naruszać sojuszu z PO.
Polityczne manewry
Hołownia publicznie deklaruje: „Jak nie fundusze, to inne ministerstwo”, ale jego działania wskazują na dążenie do wyższego stanowiska w rządzie.
Tusk i tak przeprowadzi swój plan