
"Hejterska hucpa". Pełczyńska-Nałęcz odpowiada na oskarżenia z "Debaty Gozdyry"
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zareagowała na oskarżenia posła Rafała Kasprzyka o sfałszowanie wyborów w partii.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zareagowała w mediach społecznościowych na słowa posła Unii Centrum Rafała Kasprzyka. Polityk w poniedziałkowej „Debacie Gozdyry” zasugerował, że wybory na lidera Polski 2050 zostały sfałskowane.
„Podobno sfałszowałam wybory w partii. Skandal! Wzywam mecenasa Giertycha do natychmiastowego przeliczenia głosów!” - stwierdziła ironicznie Pełczyńska-Nałęcz.
Hejterska hucpa
„A tak serio: wiecie po co ta cała hejterska hucpa? Żeby nikt nigdy nie odważył się wyjść z rządu Donalda Tuska. Żeby nikt nigdy nie śmiał podnieść głowy i powiedzieć gorzkich słów prawdy” - napisała Pełczyńska-Nałęcz, dodając, że „miejsce więźniów jest w obozie”.
A tak żenada przebija dno i kopie tunel
Zarzuty posła
W poniedziałek poseł Rafał Kasprzyk dopytywany w „Debacie Gozdyry” o dymisję Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz stwierdził, że to, co się dzieje, jest po prostu dla mnie żałosnym obrazem upadku tych wartości, które budowały tę partię.
Polityk wspominał, że kiedy powstawała Polska 2050, panował „duży entuzjazm i duże nadzieje”. - Natomiast sfałskowane wybory przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz... - mówił Kasprzyk.
Kasprzyk nawiązał do anulowania drugiej tury wewnętrznych wyborów przewodniczącego partii, co uzasadniono nieprzewidzianymi problemami technicznymi.