Nie będzie definicji tortur w polskim prawie. Ministerstwo Sprawiedliwości zmienia projekt
Pomimo 37 lat od ratyfikowania konwencji ONZ zakazującej tortur, resort sprawiedliwości zrezygnował z wprowadzenia definicji tego przestępstwa do polskiego Kodeksu karnego.
Mimo że kilka dni temu minęło 37 lat od ratyfikowania przez Polskę konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur, to w Kodeksie karnym nadal nie stanowią one odrębnego przestępstwa. Resort sprawiedliwości zrezygnował z wprowadzenia definicji tortur do projektu nowelizacji, mimo wcześniejszych zapowiedzi.
W konwencji zdefiniowane jest tortury jako umyślne zadanie osobie ostrego bólu lub cierpienia fizycznego bądź psychicznego w celu uzyskania od niej informacji, ukarania, zastraszenia lub z jakiegokolwiek powodu opartego na dyskryminacji, gdy dolegliwość jest powodowana przez funkcjonariusza państwowego lub inną osobę występującą w charakterze urzędowym albo za ich zgodą.
Rezygnacja z definicji
– Uważam, że skodyfikowanie przestępstwa tortur jest konieczne. Pracujemy nad tym i zapewniam, że taka nowelizacja się pojawi – mówiła „Rzeczpospolitej” w sierpniu 2024 r. wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart. Jednak ponad dwa lata po tych zapowiedziach resort zmienił kluczowe rozwiązania.
Proponowane przez ministerstwo zmiany w zakresie dotyczącym tortur negatywnie oceniła Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego. Zdaniem ekspertów zaproponowana definicja tortur nie była równoważna definicji konwencyjnej, a tortury zostały określone jako przestępstwo powszechne oderwane od nexus państwa, na którym opiera się konwencja.
– Zrezygnowano przy tym z definicji legalnej tortur oraz utworzenia nowego powszechnego typu przestępstwa stosowania tortur – informuje resort. Kierując się wskazówkami komisji kodyfikacyjnej, opracowano nowe brzmienie art. 246 k.k.
Zmiany w przepisach
Resort proponuje poszerzenie dotychczasowego znamienia o okoliczności ujęte w konwencji: ukaranie za czyn bezprawny, zmuszenie do określonego zachowania, dyskryminację. Ma też zostać wprowadzony typ kwalifikowany, związany ze szczególnym okrucieństwem.
Mimo że projekt nie definiuje przestępstwa tortur, to przewiduje penalizację obrotu środkami służącymi do torturowania. W ten sposób zapewnione ma być stosowanie w Polsce rozporządzenia unijnego z 2019 r. Projekt reguluje też typ wymuszonego zaginięcia.
Rezygnacja z definicji tortur i z utworzenia odrębnego przestępstwa jest niepokojąca. Jednak wiele będzie zależało od ostatecznego, konkretnego brzmienia przepisu 246 k.k.
Co dalej z projektem
Jak ustaliliśmy, projekt tkwi w resorcie sprawiedliwości i został przekazany do Departamentu Legislacji w celu dalszych prac. Zmienione przepisy muszą otrzymać ponowną zgodę kierownictwa resortu i zostać ponownie przekazane do Zespołu do spraw Programowania Prac Rządu.
Oznacza to, że na przyjęcie tego projektu przez Radę Ministrów i wysłanie go do Sejmu jeszcze w tym roku szanse są niewielkie. Moje wątpliwości budzi zakres podmiotowy art. 246 k.k., który ma być modyfikowany, a konkretnie to, czy będzie on obejmował osoby działające za przyzwoleniem władzy publicznej – dodaje Zuzanna Ganczewska.