
Niemcy szukają nowych sojuszników. Merz: Stoimy u progu nowej ery
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ogłosił poszukiwanie nowych sojuszy w obliczu „upadku starego porządku”, który zagraża Europie i Azji.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz poszukuje nowych sojuszników, które mogłyby zastąpić USA w sytuacji kolejnego pogorszenia relacji. Merz wskazuje na „nieprzewidywalność” Stanów Zjednoczonych, jak donosi stacja France24. Zdaniem komentatorów ruch ten wynika także ze wzrostu znaczenia Chin jako rywala gospodarczego dla europejskich przedsiębiorstw.
Podczas wtorkowego wystąpienia w Singapurze Merz stwierdził, że następuje „upadek starego porządku”, który zagraża średnim państwom w Europie i Azji. Przekonywał, że Unia Europejska powinna szukać nowych sojuszy gospodarczych i zacieśniać współpracę z rynkiem azjatyckim.
Nowe propozycje sojuszy
Merz zaproponował zawarcie międzyregionalnej umowy z Kompleksowym i Postępowym Porozumieniem o Partnerstwie Transpacyficznym (CPTPP), do którego należą m.in. Japonia, Wielka Brytania, Kanada i Singapur. Według kanclerza CPTPP wraz z UE „odpowiadają za ponad jedną trzecią światowego handlu”.
Polityk podkreślił, że jego propozycja zakłada długoterminowe, celowe działania stanowiące kontrapunkt do obecnej polityki. - Chcemy robić rzeczy inaczej i pokazać, że istnieje lepsza droga - stwierdził Merz.
Polityka wobec Chin
Odnosząc się do Chin, Merz ostrzegł przed całkowitym oddzieleniem gospodarczym od Pekinu. W jego ocenie radykalny odwrót byłby „błędem”, który „nie uczyni nas ani bezpiecznymi, ani bardziej zamożnymi”.
Sugerował, że celem powinny być umowy ograniczające „niezdrowe, jednostronne zależności” na światowym rynku. Jak przypomina agencja Reutera, w ubiegłym tygodniu ministrowie UE wezwali do zawarcia porozumienia z Chinami, które ograniczyłoby import m.in. chemikaliów i maszyn, by zmniejszyć deficyt handlowy przekraczający miliard euro dziennie.