Skip to main content
Jacek Czaputowicz: Viktor Orbán jak Donald Tusk? Europa wpada we własną pułapkę

Jacek Czaputowicz: Viktor Orbán jak Donald Tusk? Europa wpada we własną pułapkę

Rzeczpospolita
27 paź 2026, 11:06Prasa
Oryginał
1 min czytania

Węgry nie popierają kandydatury Viktora Orbána na sekretarza generalnego ONZ, ale mocarstwa rozważają jego start w obliczu impasu w Radzie Bezpieczeństwa.

Choć węgierski premier Péter Magyar niechętnie widziałby Orbána na tym stanowisku, amerykańscy konserwatyści postrzegają go jako silnego lidera, jakiego potrzebuje ONZ. W 2017 roku Donald Tusk został wybrany na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej wbrew stanowisku Polski, co pokazuje, że sprzeciw państwa pochodzenia nie musi przesądzać o losie kandydata.

Kandydatura kompromisowa

Według doniesień prasowych, Waszyngton zachęca Orbána do startu, widząc w nim kandydata kompromisowego dla USA, Rosji i Chin. Niektórzy komentatorzy sprowadzają jego kandydaturę do osobistego interesu - objęcie funkcji w ONZ zapewniłoby mu immunitet i ochronę przed rozliczeniami na Węgrzech.

Nie powinno więc być do śmiechu.

Jacek Czaputowicz, profesor UW

Impas w Radzie Bezpieczeństwa

Zgodnie z tradycją, funkcja sekretarza generalnego powinna przypaść przedstawicielowi Ameryki Łacińskiej i Karaibów, ale kandydaci z tego regionu zostali zablokowani. Wiceszef MSZ Rosji Aleksander Alimow stwierdził, że Orbána mogłoby zgłosić inne państwo, np. z Ameryki Łacińskiej, podobnie jak w przypadku Tuska, którego zgłosiła Malta.

Kluczowa będzie postawa Francji i Wielkiej Brytanii, które dysponują prawem weta. We Francji liderka sondaży stoi na czele partii zasiadającej wraz z Fideszem we frakcji Patrioci dla Europy. O wyniku przesądzi bilans interesów najważniejszych państw Rady Bezpieczeństwa.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram