
"Norwegia śmierdzi". Były ambasador o bulwersujących słowach Trumpa
Donald Trump nazwał Norwegię „gównianym krajem” i stwierdził, że „śmierdzi” podczas wiecu wyborczego w Michigan.
– Norwegia stała się właściwie gównianym krajem – stwierdził podczas niedzielnego wiecu wyborczego w Michigan Donald Trump. Prezydent USA ma w dalszym ciągu wyraźny żal do Norwegów, że nie otrzymał upragnionej Pokojowej Nagrody Nobla.
– Być może podjęto Donalda Trumpa ulubioną potrawą norweską, zgniłym śledziem – zażartował w programie „Newsroom” Jerzy Marek Nowakowski.
Podział w administracji
Były dyplomata zaznaczył, że polityka amerykańska nie jest obecnie jednolita. Wskazał na istnienie trzech różnych frakcji wewnątrz nowej administracji. Pierwszą z nich reprezentuje sam prezydent, a jego działania mają zdaniem eksperta charakter absolutnie „monarszy”.
Polityka Donalda Trumpa to jest polityka pod tytułem „Ameryka to ja”. Co dobre dla Trumpa, to dobre dla Ameryki, co dobre dla Ameryki jest dobre dla świata
Trzy nurty polityki
Drugą grupę – jak wskazał Nowakowski – stanowią twardzi ideologicznie zwolennicy izolowanego imperium, którzy skupiają się wokół wiceprezydenta. Trzeci nurt to amerykańscy aktywni imperialiści. Ich symbolem, według byłego ambasadora, jest osoba pełniąca funkcję numeru dwa w Pentagonie.
Ekspert zauważył, że żadna z wymienionych grup nie jest zorientowana na Europę. Paradoksalnie najwięcej uwagi poświęca jej sam Donald Trump, co wynika z faktu przynależności do starszego pokolenia.
Brak znaczenia Norwegii
Z punktu widzenia amerykańskiego przywódcy takie państwo jak Norwegia nie ma większego znaczenia, co tłumaczy tak otwarte i obraźliwe komentarze. Były ambasador zwrócił jednak uwagę na realną pozycję tego skandynawskiego kraju na arenie międzynarodowej.
– Po prostu należy z przykrością skonstatować, że przywódca światowego mocarstwa tak się odzywa do jednego z najbardziej lojalnych sojuszników – podsumował Nowakowski. Przypomniał, że w strukturach NATO to właśnie Norwegia należy do państw najbardziej otwartych na współpracę militarną ze Stanami Zjednoczonymi.