Skip to main content

Elżbieta i Lech Ledeccy nie żyją. 60 godzin. "Tragiczna koincydencja" - o2

Google News Polska
27 paź 2026, 08:24Google News
Oryginał
1 min czytania

Elżbieta i Lech Ledeccy, cenieni artyści z Częstochowy, zmarli w odstępie około 60 godzin.

Elżbieta Ledecka zmarła 23 października, a jej mąż Lech odszedł 20 października. Para poznała się w liceum plastycznym i przez lata działała w częstochowskim środowisku artystycznym. Małżonkowie tworzyli malarstwo, ceramikę, rzeźbę oraz grafikę użytkową.

Działalność artystyczna

Lech Ledecki pracował w wojewódzkim domu kultury, a jego żona uczyła w liceach. Oboje angażowali się w pomoc charytatywną, przekazując swoje prace na aukcje na rzecz częstochowskiego hospicjum. Należali do Związku Polskich Artystów Plastyków i współtworzyli kawiarnię artystyczną Bon Art.

Jak się wspominało o Eli, to pytano o Leszka i na odwrót. Byli jednością, wspierali siebie. Kojarzono ich jako tandem artystyczny w Polsce i za granicą

Krzysztof Kamil Malewicz, prezes zarządu Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu Częstochowskiego

Ostatnie dni

Lech Ledecki zmarł po zapaleniu płuc, gdy jego żona przebywała już w szpitalu. Elżbieta nie wiedziała o śmierci męża. Odeszła około 60 godzin później z powodu choroby nerek. Do ostatniego spotkania małżonków doszło krótko przed śmiercią kobiety.

W chwili śmierci przebywali w sanatorium w Wieńcu-Zdroju. Przed wyjazdem oddali do składu książkę poświęconą ich życiu i twórczości, żartując, że publikacja będzie ich pożegnaniem.

To była tragiczna koincydencja. Ich śmierć jest symboliczna. Dzieli ją około 60 godzin

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram