
Wykładowca tylko na etacie. Przełomowa decyzja PIP uderza w uczelnie wyższe
Państwowa Inspekcja Pracy uznała, że osoby prowadzące zajęcia na uczelniach muszą zatrudnione być na umowach o pracę, a nie kontraktach cywilnoprawnych.
Decyzja zapadła mimo argumentów uczelni o dużej autonomii i elastyczności w zatrudnianiu specjalistów. Uczelnia przekonywała, że specjaliści ci nie realizują pełnego zakresu obowiązków etatowych nauczycieli akademickich, lecz ograniczą się do wykładów i wystawiania ocen. Współpraca charakteryzuje się brakiem sztywnych godzin, poleceń służbowych, wyłączności oraz możliwością korzystania z własnego sprzętu.
Podporządkowanie organizacyjne
PIP całkowicie odrzuciła argumentację uczelni, wskazując na istnienie podporządkowania organizacyjnego. Zajęcia odbywają się na podstawie sylabusów zatwierdzonych przez Senat, a wykładowcy muszą podporządkować się organizacji pracy uczelni, harmonogramom oraz regulaminom. Inspekcja podkreśliła, że prowadzenie zajęć to praca stała i powtarzalna, a nie jednorazowe zlecenie.
Krytyka ekspertów
Mecenas Nogacki skrytykował to, że inspekcja samowolnie dopisała do obowiązków zleceniobiorców dyżury i konsultacje wynikające z regulaminu studiów, ignorując zapisy wniosku uczelni. Dr Marcin Wojewódka podkreślił, że niewielka liczba godzin nie stanowi przeszkody dla umowy o pracę, gdyż Kodeks pracy przewiduje zatrudnienie na część etatu.
Dawid Stępniewski z EY Polska zauważył, że nawet wysoki poziom eksperckości czy kreatywności nie wyklucza etatu, jeśli dominują cechy podporządkowania. Przemysław Hinc przypomniał, że choć interpretacja indywidualna chroni tylko ten podmiot, który o nią wystąpił, to wyznaczona przez PIP linia orzecznicza wyraźnie pokazuje kierunek nadchodzących kontroli.
Reakcja resortu
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego odmówiło zajęcia jednoznacznego stanowiska, wskazując, że sprawy z zakresu polityki kadrowej oraz prawa pracy należą do wyłącznych kompetencji Rektora danej uczelni. Taka postawa resortu pozostawia uczelnie same sobie w obliczu potencjalnych kontroli PIP.