Złoty najsłabszy od prawie trzech lat. Euro powyżej 4,40 zł przez spór o NBP - Forex Club
W poniedziałek złoty spadł do najniższego poziomu wobec euro od listopada 2023 roku, kurs EUR/PLN osiągając 4,4096.
W poniedziałek złoty spadł do najniższego poziomu wobec euro od listopada 2023 roku. Kurs EUR/PLN doszedł w trakcie sesji do 4,4096-4,4097, a później polska waluta odrobiła część strat i ustabilizowała się w okolicach 4,40. Złoty stracił od początku roku 4,3% i zmierza do najgorszego wyniku od 2020 roku.
Na tle regionu wygląda to wyraźnie słabo. Czeska korona straciła w tym roku wobec euro tylko 0,8%, a węgierski forint umocnił się o 4,4%.
Globalna nerwowość
Na złoty wpływa kilka czynników jednocześnie. Na świecie inwestorzy unikają ryzyka, co szkodzi walutom regionu. Do tego dochodzą problemy krajowe, które sprawiają, że złoty traci więcej niż sąsiedzi.
Złoty traci nieco bardziej niż inne waluty w regionie. Sytuacja w strefie euro, a konkretnie wzrost rentowności obligacji we Francji oraz niepewność co do stóp procentowych i ciągłości instytucjonalnej w Polsce negatywnie wpływają na nastroje rynkowe
Złotemu nie pomagają też finanse publiczne. Deficyt bliski 7% PKB należy do najwyższych w Unii Europejskiej. We wrześniu Moody's po raz pierwszy od dekady obniżył rating Polski, z A2 do A3.
NBP w klinczu
Bloomberg wskazuje na konflikt między rządem Donalda Tuska a prezesem NBP Adamem Glapińskim. Na początku października sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej poparła wniosek o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu.
Sejm ma głosować nad uchwałą w drugiej połowie listopada. Przyjęcie uchwały oznaczałoby zawieszenie prezesa w obowiązkach. Rząd nie uznaje wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2024 roku, który wymaga trzech piątych głosów.
Drugi problem to zarząd banku centralnego. Premier nie zgodził się na czterech kandydatów zgłoszonych przez Glapińskiego, a w listopadzie na emeryturę przechodzi kolejny członek zarządu.
4,50 jako granica dla RPP
Na razie stopy pozostają bez zmian. W październiku RPP utrzymała stopę referencyjną na poziomie 3,75%, choć inflacja we wrześniu wzrosła do 4%.
Marcin Zarzecki z Rpowiedział Bloombergowi, że jeśli euro przekroczy 4,50 zł, rada może rozważyć podwyżkę stóp, pierwszą od 2022 roku. Ekonomiści PKO BP spodziewają się, że na koniec października euro będzie kosztować około 4,40 zł.
W najbliższych tygodniach o kursie złotego zdecydują głównie globalne nastroje, listopadowe posiedzenie RPP z nową projekcją oraz głosowanie Sejmu w sprawie Glapińskiego.