Andrzej Poczobut wraca na stałe na Białoruś. Podał termin
Andrzej Poczobut, uwolniony z białoruskiego więzienia w kwietniu, zapowiedział powrót na Białoruś na stałe w grudniu.
W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Poczobut potwierdził, że decyzja o powrocie na Białoruś była podjęta od początku. — Taka decyzja była od początku. Cały czas o tym mówię. W grudniu wracam na Białoruś — deklaruje. Mimo że rodzina chciałaby, aby pozostał w Polsce, rozumie jego motywacje.
Pustka w Grodnie
Podczas wrześniowej wizyty w Grodnie Poczobut zauważył drastyczne zmiany w mieście. — Nie ma znajomych. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się przejść przez centrum miasta i nie spotkać nikogo znajomego. A teraz tak było — opisał.
Kiedy w końcu zobaczyłem człowieka, którego znam, był bardzo zdziwiony moją obecnością. Ja też się zdziwiłem, że go spotkałem, bo zdążyłem się już przyzwyczaić do tego, że znajomych nie ma.
Interwencja milicji
Poczobut opisał również wizytę białoruskiego milicjanta w jego mieszkaniu. — Do naszego mieszkania przyszedł milicjant z włączonym rejestratorem wideo. Wszystko było oficjalne — relacjonował. Po wizycie funkcjonariusza dziennikarz miał stawić się na komisariacie, jednak następnego dnia otrzymał telefon, że nie jest to konieczne.
Zakaz posiadania telefonu
Na Białorusi Poczobut ma ograniczenia w korzystaniu z telefonu komórkowego. — Nie wolno mi mieć telefonu komórkowego. Jako ekstremista i terrorysta nie mogę go posiadać — wyjaśnił. Próba przerejestrowania numeru na żonę zakończyła się niepowodzeniem po trzech połączeniach.