Zakończono referendum w Częstochowie. W tle afera korupcyjna - Zero.pl
W Częstochowie zakończyło się niedzielne referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz rady miasta.
Lokale wyborcze zostały zamknięte w niedzielę o godz. 21. W całym mieście funkcjonowało 135 obwodów, a procedura przebiegła bez zakłóceń porządku. Delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Częstochowie liczy głosy, a końcowe rezultaty referendum zostaną podane w nocy lub nad ranem.
Na terenie miasta funkcjonowało łącznie 135 obwodów głosowania, z czego 126 miało charakter stały, a dziewięć stanowiło obwody odrębne, zorganizowane między innymi w szpitalach, domach pomocy społecznej, hospicjum oraz areszcie śledczym.
Głosowanie przebiegło spokojnie, nie odnotowaliśmy incydentów mających wpływ na jego przebieg
Frekwencja kluczowa dla wyniku
Ważność referendum zależy od frekwencji wyborczej. Odwołanie prezydenta wymaga udziału co najmniej 46 625 osób, a rady miasta minimum 48 754 mieszkańców. Aby odwołanie włodarza miasta było wiążące, do urn musiało pójść co najmniej trzy piąte liczby osób uczestniczących w jego wyborze podczas drugiej tury w 2024 r.
W przypadku Częstochowy próg wynosi 46 625 mieszkańców, czyli 29,47 proc. aktualnej liczby osób uprawnionych. Wyższe wymagania formalne dotyczą rozstrzygnięcia w sprawie miejskich radnych, gdzie próg stanowi obecnie 30,81 proc. uprawnionych do głosowania.
Afera korupcyjna tłem dla referendum
Bezpośrednim impulsem do zorganizowania procedury odwoławczej były wydarzenia z 25 lutego, kiedy funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Krzysztofa Matyjaszczyka. Prokuratura przedstawiła prezydentowi zarzuty o charakterze korupcyjnym: przyjęcie minimum 40 tys. zł w zamian za wprowadzenie zmian w miejskim budżecie oraz przyjęcie od wielu osób korzyści majątkowych o wartości co najmniej 129 tys. zł.
Podejrzany nie przyznaje się do winy i utrzymuje, że został pomówiony. Wobec prezydenta zastosowano środki zapobiegawcze w postaci zakazu sprawowania urzędu, zakazu wstępu do gmachu magistratu oraz kontaktowania się z zatrudnionymi urzędnikami. Obowiązki zarządzającego miastem przejął pierwszy zastępca Zdzisław Wolski.
Śledztwo ma charakter wielowątkowy – zarzuty usłyszało w nim już ponad 20 podejrzanych. Pierwszym zatrzymanym w październiku 2024 r. był były wicemarszałek województwa śląskiego Bartłomiej S. z Koalicji Obywatelskiej, sprawujący uprzednio mandat wiceprezydenta miasta.