Putin chce położyć Polskę na stole negocjacyjnym? Moskwa może żądać wycofania wojsk NATO - Forsal.pl
Rosja może żądać wycofania wojsk NATO z Polski, Estonii, Łotwy, Litwy i Finlandii podczas kolejnej rundy negocjacji pokojowych ws. wojny w Ukrainii, która ma się odbyć w listopadzie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Jak wynika z doniesień brytyjskiego dziennika Daily Telegraph, kolejna runda rozmów pokojowych ws. wojny w Ukrainie może dotyczyć nie tylko Ukrainy, ale też wschodniej flanki NATO, w tym Polski. Rosja chce wymusić na NATO ustępstwa, w tym ograniczenie obecności sił Sojuszu na wschodniej flanke do stanu z 1997 r.
Oznaczałoby to potencjalne wycofanie wojsk NATO z Polski, Estonii, Łotwy i Litwy, a także Finlandii, która przystąpiła do Sojuszu w 2023 r. - napisał brytyjski dziennik. Według anonimowych źródeł dyplomatycznych, prawdziwym celem Władimira Putina jest uzyskanie ustępstw dotyczących rozszerzenia NATO, które określa jako pierwotną przyczynę wojny z Ukrainą.
Negocjacje w ZEA
Po dłuższej przerwie, bezpośrednie negocjacje między Rosją a Ukrainą, prowadzone przy mediacji Stanów Zjednoczonych, są zaplanowane na listopad w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – przekazał w piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
Stanowisko Europy
Dyplomata z jednego z państw europejskich podkreślił, że stanowisko Europy ws. ewentualnych ustępstw wobec Kremla pozostaje niezmienne, a NATO konsekwentnie wyklucza wycofanie żołnierzy i uzbrojenia z państw byłego ZSRR, czyli Litwy, Łotwy i Estonii.
Podobne żądania, dotyczące redukcji potencjału NATO na wschodniej flance oraz wstrzymania akcesji nowych państw, zwłaszcza Ukrainy i Gruzji, strona rosyjska wysuwała pod koniec 2021 r., kilka miesięcy przed pełnowymiarową inwazją na Ukrainę. Roszczenia Kremla zostały wówczas odrzucone.