Słowacki minister poleciał do Moskwy, omijając Polskę. MSZ reaguje
Minister spraw zagranicznych Słowacji Juraj Blanár, lecąc do Moskwy, ominął polską przestrzeń powietrzną, wybierając dłuższą trasę nad Czechami, Niemcami i Morzem Bałtyckim.
Słowackie media donoszą, że Polska najwyraźniej po raz kolejny odmówiła zgody na przelot słowackiego samolotu rządowego nad swoim terytorium podczas podróży do Moskwy. Słowacki portal Dennik N wskazuje, że samolot rządowy ze słowacką delegacją przeleciał nad Czechami i Niemcami, później skierował się nad Morze Bałtyckie, by w rosyjskiej przestrzeni powietrznej wlecieć w rejonie Petersburga.
Spotkanie w Moskwie
Juraj Blanar udał się do Moskwy na posiedzenie międzyrządowej komisji zajmującej się współpracą gospodarczą i naukowo-techniczną. Spotkał się z rosyjskim ministrem nauki i szkolnictwa wyższego Walerijem Falkowem oraz z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem.
Sprzeciwiamy się budowaniu nowej żelaznej kurtyny między UE a Rosją i uważamy za niezwykle istotne, nawet w tym trudnym okresie, utrzymywanie otwartych kontaktów
Stanowisko Słowacji
W pisemnym komunikacie szef słowackiego MSZ zaznaczył, że jego państwo sprzeciwia się rosyjskiej agresji na Ukrainę i uznaje naruszenie prawa międzynarodowego przez Rosję. Jednocześnie opowiedział się za utrzymywaniem kontaktów z Moskwą. Przed podróżą Blanar wskazał, że najważniejszym celem wizyty jest bezpieczeństwo energetyczne Słowacji.
Reakcja Polski
Interia poprosiła rzecznika polskiego MSZ Macieja Wewióra o komentarz. Jak przekazał, resort nie dostał od Słowacji żadnego wniosku o przelot. To już nie pierwszy przypadek, gdy słowackie delegacje wybierają dłuższe trasy do Rosji - podobne sytuacje miały miejsce w maju oraz w styczniu ubiegłego roku.