
Niemieccy komandosi przygotowują się na najgorsze. Gotowi w cztery godziny
Niemieckie siły specjalne KSK zmieniają szkolenie pod kątem potencjalnej wojny z Rosją, przygotowując się do długotrwałych działań operacyjnych w trudnych warunkach.
Dowódca KSK, gen. bryg. Andreas Kühne, zadeklarował gotowość komandosów do akcji w cztery godziny od otrzymania rozkazu. Jak wyjaśnił generał, wcześniejsze operacje planowano zazwyczaj na około trzy dni, po których żołnierze wracali do bazy.
W przypadku konfliktu z Rosją komandosi musieliby pozostawać w terenie znacznie dłużej, początkowo nawet bez określonego terminu zakończenia działań. Szkolenie obejmuje walkę z przeciwnikiem dysponującym czołgami, artylerią, dronami i środkami walki radioelektronicznej.
Gotowi w cztery godziny
KSK ma wyprzedzić główne siły NATO. - W ciągu czterech godzin jesteśmy w samolocie w Stuttgarcie - zadeklarował Kühne. Dodał, że żołnierze zabierają wyposażenie niezbędne do wykonania misji.
Putin zna naszą siłę rażenia
Czym jest KSK
Kommando Spezialkräfte stacjonuje w Calw w Badenii-Wirtembergii. Jednostkę utworzono 20 września 1996 roku. Jej podstawowym zadaniem jest obrona Niemiec i sojuszników we współpracy z pozostałymi siłami oraz partnerami z NATO.
Komandosi zdobywają kluczowe informacje dla dowództwa i zwalczają cele o znaczeniu strategicznym. Mogą działać również w głębi ugrupowania przeciwnika. Jednostka przeszła reformy po ujawnieniu przypadków prawicowego ekstremizmu i nieprawidłowości w gospodarowaniu amunicją.