Kto zastąpi Pełczyńską-Nałęcz w rządzie? Polska 2050 chce rozmawiać z premierem
Premier Donald Tusk ma dwie kandydatki na stanowisko szefa resortu funduszy i rozwoju po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Szymon Hołownia grofi wyjściem z koalicji, jeśli resort nie pozostanie w rękach Polski 2050.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że ma dwie kandydatki na stanowisko szefa resortu funduszy i rozwoju. W poniedziałek oświadczył, że ministerstwo zaproponuje osobie, co do której będzie miał stuprocentową pewność i zaufanie. Resort pozostaje jednak przedmiotem sporu koalicyjnego.
Pozostawienia resortu w rękach Polski 2050 chce Szymon Hołownia. Powiedział, że w innym przypadku ugrupowanie nie wyjdzie z koalicji, ale nie będzie uczestniczyć w pracach rządu. - Liczymy na to, i taki był komunikat, że po prostu umowa koalicyjna, która została podpisana w 2023 roku będzie przestrzegana - powiedziała wiceprzewodnicząca Polski 2050 Wioleta Tomczak.
Nastroje w partii
Po odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz w rządzie pozostaje przedstawicielka Polski 2050, ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska. Ugrupowanie ma też ośmioro wiceministrów. Także z rekomendacji Polski 2050 Adriana Porowska pełni w Radzie Ministrów funkcję wiceprzewodniczącej komitetu do spraw pożytku publicznego.
Pełczyńska-Nałęcz o odejściu z rządu poinformowała w ubiegłym tygodniu w czwartek. Napisała, że „partię zostawia w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił”. W sobotę Hołownia, poinformował, że zarząd Polski 2050 podjął decyzję o usunięciu Pełczyńskiej-Nałęcz z partii.
Tomczak przyznała, że nastroje w partii są różne. - Są zwolennicy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, którzy teraz bardzo mocno atakują parlamentarzystów. Z drugiej strony są, nie powiem, że przeciwnicy, ale racjonalne osoby, które patrzą na to, że jesteśmy dorosłymi ludźmi, którzy chcą kreować politykę - powiedziała.
Kryzys i wybory
Według posłanki, politycy Polski 2050 analizują statut partii, aby podjąć dalsze decyzje. Najwyżej w hierarchii jest obecnie Ewa Schaedler, I wiceprzewodnicząca Polski 2050. Tomczak powiedziała jednak, że to ulegnie zmianie. - Będziemy musieli tę kwestię uregulować i osobiście uważam, że trzeba to zrobić w wyborach - zaznaczyła.
Pytana, czy Polska 2050 zaryzykuje samodzielny start w wyborach parlamentarnych w 2027 roku, podkreśliła, że „takie decyzje podejmuje się na wiosnę roku wyborczego”. - To, co teraz nas spotkało, jest swego rodzaju kryzysem, a każdy kryzys trzeba jak najlepiej wykorzystać. Wierzę, że być może to nas na tyle wzmocni, że będziemy chcieli wystartować samodzielnie - powiedziała.
Pełczyńska-Nałęcz objęła stanowisko przewodniczącej partii na początku roku po rezygnacji Hołownia. Krótko po wyborach w ugrupowaniu doszło do rozłamu, w wyniku którego ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła ugrupowanie, tworząc nowy klub parlamentarny Centrum.