Skip to main content
"Lex K." budzi sprzeciw lekarzy. Chcą pilnego spotkania z ministrą zdrowia

"Lex K." budzi sprzeciw lekarzy. Chcą pilnego spotkania z ministrą zdrowia

Najnowsze wiadomości - TVN24
26 paź 2026, 15:51Tvn24
Oryginał
2 min czytania

Sejm uchwalił ustawę o limitach wynagrodzeń i czasu pracy medyków, zwaną 'lex K.', która budzi sprzeciw Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Ustawa, nazwana roboczo 'lex K.', wprowadza m.in. maksymalną stawkę godzinową wynoszącą 240 zł brutto oraz zakaz udzielania świadczeń finansowanych ze środków publicznych dla lekarzy, którzy podadzą nieprawdę w rozliczeniach. Posłowie poparli również poprawkę dotyczącą odpowiedzialności za nierzetelne faktury.

Przepisy te wzbudziły sprzeciw Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, który zażądał pilnego spotkania z ministrą zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą. Związkowcy argumentują, że nowe regulacje mogą mieć poważne konsekwencje dla funkcjonowania publicznej służby zdrowia.

Geneza 'lex K.'

Nazwa 'lex K.' nawiązuje do sprawy lekarza Dawida K., który na początku października usłyszał zarzut oszustwa w kwocie ponad 583 tys. zł poprzez przedłożenie nierzetelnych faktur w Warszawskim Szpitalu Południowym. Nowe przepisy przewidują, że lekarz, który poświaci nieprawdę w kwestii rodzaju, zakresu lub czasu wykonania procedury medycznej, otrzyma zakaz świadczenia usług finansowanych ze środków publicznych.

Środek ten będzie nakładany decyzją prezesa NFZ na okres od miesiąca do ośmiu lat, a w przypadku ponownego naruszenia - dożywotnio. Prezes Funduszu ma ponadto prowadzić jawny rejestr osób objętych zakazem.

Obawy związkowców

W komunikacie OZZL podkreślono, że związek nie broni nadużyć, ale sprzeciwia się przyznaniu prezesowi NFZ prawa do arbitralnego, jednoosobowego wykluczania lekarzy z publicznego systemu. 'OZZL nie godzi się na to, aby tak daleko idące uprawnienia przyznawano organowi odpowiedzialnemu za finansowanie świadczeń, bez poważnej debaty z przedstawicielami środowiska lekarskiego' - wskazano.

Czy Ministerstwo Zdrowia przeanalizowało wszystkie konsekwencje tych przepisów dla lekarzy zatrudnionych na podstawie umów o pracę? Czy przeanalizowało skutki dla szpitali, które mogą z dnia na dzień utracić możliwość korzystania z pracy potrzebnych im specjalistów?

Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca OZZL

Krytyka samorządu

Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Piotr Pisula zwrócił uwagę na kwestię trwałego wykluczenia lekarzy z systemu. 'Pytanie więc, czy lekarz, który został trwale wykluczony z systemu publicznego, ale przez kolejnych 15 czy 20 lat wykazuje się nienaganną postawą etyczną, powinien mieć możliwość powrotu do tego systemu' - zastanawiał się.

Przedstawiciele OZZL zwrócili również uwagę, że nowe regulacje dotyczące limitów wynagrodzeń, czasu pracy i zakazów konkurencji powstały na podstawie skrajnych przypadków wysokich zarobków na kontraktach, bez uwzględnienia specyfiki pracy lekarzy etatowych. Związek uważa, że uderzenie w lekarzy zatrudnionych na umowę o pracę, którzy 'stanowią trzon publicznych szpitali, grozi paraliżem oddziałów i ograniczeniem dostępu pacjentów do opieki medycznej'.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram