Szerszeń żółtonogi w Polsce. Wiosną możemy walczyć z plagą
Pierwsze gniazdo inwazyjnego szerszenia żółtonogiego w Polsce zostało zlikwidowane w Wielkiej Wsi pod Krakowem, jednak pszczelarz dr Łukasz Nicewicz obawia się, że część matek mogła wcześniej opuścić gniazdo.
Gniazdo usunięto 19 października na zlecenie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Strażacy przeprowadzili akcję po zapadnięciu zmroku, używając specjalnych strojów ochronnych i środków chemicznych przeznaczonych do zwalczania os oraz szerszeni. Zabezpieczone gniazdo trafiło do badaczy, a zebrane owady zdeponowano w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu.
Nowe zagrożenie dla pszczół
Właściciele pasiek są zaniepokojeni, że wiosną problem pojawi się w jeszcze większej skali. Szerszeń żółtonogi żywi się głównie pszczołowatymi i może osłabiać rodziny pszczele w pobliżu pasiek. Gatunek pochodzi z Azji, a w Europie po raz pierwszy odnotowano go we Francji w 2004 roku.
Znaczna część młodych i płodnych matek mogła już opuścić gniazdo i rozpocząć poszukiwanie miejsc na zimowanie, dlatego wiosną w okolicy możemy spodziewać się co najmniej kilkudziesięciu nowych gniazd
Ostrożność i zgłoszenia
Szerszeń żółtonogi znajduje się na liście inwazyjnych gatunków obcych stwarzających zagrożenie dla Unii, podlegających szybkiej eliminacji. W przypadku zauważenia osobnika lub gniazda należy z bezpiecznej odległości wykonać zdjęcie lub film, jednocześnie wskazując dokładną lokalizację i zgłosić do RDOŚ.
Koniecznie trzeba zachować dystans i ostrożność, nie potrząsać drzewem i nie drażnić owadów. Nie wolno też próbować zwalczać intruza na własną rękę, bo takie działania mogą okazać się bardzo niebezpieczne.