
Emerytury w 2027 roku pójdą w górę. Nowe wyliczenia pokazują większe podwyżki - kobieta.gazeta.pl
Nowe wyliczenia wskazują, że przyszłoroczne podwyżki emerytur mogą wynieść 3,98 proc., czyli o pół punktu procentowego więcej niż pierwotnie prognozowano.
Ceny w sklepach nie rozpieszczają, więc każda dodatkowa złotówka w domowym budżecie się przyda. A seniorzy mogą mieć powody, by z większym optymizmem patrzeć na przyszły rok. Najnowsze wyliczenia wskazują, że podwyżki emerytur mogą być wyższe, niż wcześniej zakładano.
Wyższa waloryzacja emerytur
Jeszcze niedawno zakładano, że przyszłoroczna waloryzacja emerytur wyniesie 3,48 proc. Najnowsze szacunki wskazują jednak na 3,98 proc. Ile dodatkowych pieniędzy mogłoby dzięki temu trafić do seniorów? Przy takim wskaźniku świadczenie w wysokości 2500 zł wzrosłoby o 99,50 zł miesięcznie, czyli do 2599,50 zł. Osoby otrzymujące 3000 zł mogłyby liczyć na 119,40 zł więcej, a więc łącznie 3119,40 zł.
Z kolei przy emeryturze wynoszącej 4000 zł podwyżka sięgnęłaby 159,20 zł. Różnica w porównaniu z wcześniejszymi prognozami wynosi dokładnie pół punktu procentowego. Przykładowo osoba otrzymująca 3000 zł brutto zyska dodatkowe 15 zł miesięcznie, czyli 180 zł w skali roku.
Najniższa emerytura przekroczy 2000 zł
Obecnie najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto miesięcznie. Jeśli przyszłoroczna waloryzacja rzeczywiście osiągnie prognozowane 3,98 proc., minimalne świadczenie wzrosłoby do 2057,23 zł brutto. To o 78,74 zł więcej niż dziś. Tym samym zostałaby przekroczona granica 2000 zł.
Wysokość podwyżki zależy od dotychczasowej emerytury, ponieważ waloryzacja jest procentowa. Im wyższa kwota wyjściowa, tym więcej dodatkowych pieniędzy trafi do portfela seniora.
Kiedy poznamy ostateczne kwoty?
Na konkretne kwoty musimy jeszcze trochę poczekać. Oficjalny wskaźnik waloryzacji poznamy w lutym 2027 roku, a podwyżki zaczną obowiązywać od 1 marca. Seniorzy nie będą musieli składać żadnych wniosków - ZUS automatycznie przeliczy emerytury i renty.
Ostateczna wysokość waloryzacji będzie zależała od inflacji i wzrostu wynagrodzeń w 2026 roku. Na razie przedstawione kwoty należy więc traktować jako orientacyjne.