
Macron zmienia strategię przed protestami. Demonstracje poza centrami miast
Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że zapowiedziane na 31 października demonstracje będą kierowane poza centra miast, aby chronić porządek.
Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował w poniedziałek w Marsylii, że demonstracje zapowiedziane na najbliższą sobotę, 31 października, będą kierowane poza centra miast. Uzasadniał to potrzebą ochrony porządku. Przyznał, że sobota będzie ponownie „ryzykownym” dniem.
Błąd w szacowaniu sił
Macron przyznał, że 17 października władze nie przewidziały skali demonstracji i nie zaangażowały proporcjonalnych sił policyjnych. Przekonywał, że tego dnia „bardzo wcześnie rano, w sposób nietypowy” zmobilizowały się „siły skrajnej lewicy”, a także przestępczy.
Sobota będzie znowu ryzykowna - powiedział Macron, zapewniając, że państwo francuskie będzie „zorganizowane, obecne” i będzie „chroniło mienie i ludzi”.
Dialog z protestującymi
Francuski prezydent powiedział, że polecił rządowi reakcję na „uzasadnione żądania, leżące u podstaw ruchu społecznego”. Uznał, że istnieje „mobilizacja społeczna i polityczna, która ma źródła, z jednej strony, w mobilizacji licealistów”, a z drugiej - w rosnących kosztach życia.
Apelował o spokój, przekonując, że na sześć miesięcy przed wyborami prezydenckimi „jest czas na debatę, a nie na przemoc”. Premier Sebastien Lecornu spotka się w poniedziałek z przedstawicielami licealistów i studentów.