
Wielka zmiana w Izraelu? "On się nie cofnie przed niczym"
Premier Izraela Binjamin Netanjahu ostrzega, że w dzień wyborów mogą dojść do ich zakłócenia przez Iran i jego sojuszników, wznowiając tym samym napiętu kampanię wyborczą.
Premier Izraela Binjamin Netanjahu ostrzega, że w dzień wyborów mogą dojść do ich zakłócenia przez Iran i jego sojuszników. Zapowiedź ta, wypowiedziana dzień po spotkaniu z wyborcami, odbierana jest jako element brutalnej kampanii ostatnich godzin przed wyborami. Opozycja bije na alarm, że w przeddzień wyborów może dojść do wznowienia kampanii przeciwko Iranowi, która mogłaby przesunąć termin wyborów.
Strach jako element kampanii
Zapowiedzi Netanjahu na razie odbierane są jako element brutalnej kampanii ostatnich godzin przed wyborami. Wznowienie działań militarnych przeciwko Iranowi w dniu wyborów byłoby „opcją atomową” dla izraelskiej sceny politycznej. Premier zapowiedział podjęcie działań obronnych, ale także i ofensywnych.
Jak czytamy w „Haaretz”, część wojskowych obawia się, że oznacza to ewentualne uderzenie, które miałoby uprzedzić rzekome ataki Iranu w dniu wyborów. Inni uważają, że w najbliższych godzinach trzeba zaatakować Iran, co prawdopodobnie doprowadziłoby do przesunięcia terminu wyborów.
Bezpieczeństwo i niezależność instytucji
Na kilka dni przed wyborami Netanjahu, ale także minister bezpieczeństwa Itamar Ben-Gvir wezwali na spotkanie w sprawie „bezpieczeństwa wyborów” szefa policji Danny'ego Levy'ego. Ten odmówił. Opozycja grzmi, że to próba wpłynięcia na proces wyborczy.
Prokurator generalna Izraela Gali Baharaw-Miara, pierwsza kobieta na tym stanowisku, uważa, że w gorącym okresie przedwyborczym takie spotkania nie powinny mieć miejsca. Znana jest z krytyki Netanjahu, który chciał doprowadzić do jej odwołania, próbę usunięcia jej ze stanowiska udaremnił Sąd Najwyższy.
Krytyka i obietnice
Ayala, kelnerka z Tel Awiwu, wyraża zmęczenie sytuacją: „Chcę spokoju, przewidywalności i rozliczenia Netanjahu”. Zagłosuje na Ajzenkota, uważając, że będzie podejmować decyzje kierując się bezpieczeństwem, a nie rachunkiem politycznym. Ajzenkot stracił syna w Gazie.
Gadi Ajzenkot, były szef izraelskiej armii, założył centro-prawicowy Jaszar, który wyrósł na głównego rywala Likudu. W przypadku wygranej zapowiada powołanie państwowej komisji śledczej do zbadania ataku Hamasu z 7 października 2023 roku. Obiecuje walczyć o ochronę niezależności sądów i wolności prasy.
Netanjahu w ostatnich dniach kampanii zapowiedział, że w przypadku objęcia Izraela międzynarodowymi sankcjami bankowymi kraj przejdzie na kryptowaluty, tworząc „alternatywny system gospodarczy”. Bank centralny stanowczo odrzucił taką możliwość. Dla liderów opozycji to dowód na „oderwanie od rzeczywistości” Netanjahu.