Niebezpieczny incydent podczas pikniku. Pilot policyjnego Black Hawka skazany
Sąd skazał pilota policyjnego śmigłowca Black Hawk na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata za niebezpieczny lot podczas pikniku wojskowego.
Decyzję o karze poinformował portal tvn24.pl. Sąd zaakceptował wniosek pilota o wymierzenie mu kary roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Mężczyzna ma również zapłacić grzywnę w wysokości 20 tys. zł oraz przez dwa lata nie będzie mógł wykonywać lotów śmigłowcami.
Na zaproponowaną karę zgodził się prokurator, który dodatkowo wniósł o orzeczenie świadczenia pieniężnego w wysokości 10 tys. zł.
Incydent w Sarnowej Górze
Do zdarzenia doszło w sierpniu 2023 r. podczas pikniku wojskowego z okazji 103. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą koło Ciechanowa. Lecąc nisko nad głowami uczestników policyjny Black Hawk zerwał linię energetyczną, która spadła na zaparkowane obok samochody.
Incydent wywołał panikę, ale nikomu nic się nie stało – linia nie była podłączona. Przelot policyjnego śmigłowca był atrakcją, którą pomógł „załatwić” burmistrzowi Sarnowej Góry ówczesny wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Wąsik.
Pomogłem wójtowi, pomagałem w poprzednich latach, pomagałem w tym roku i będę pomagał w przyszłych latach organizować uroczystości patriotyczne
Kontrowersje w sprawie
Wąsik dodał, że przyjechał tylko na mszę i wyjechał zaraz po niej, nie widział więc incydentu. Jednocześnie podkreślał, że policjant pilotujący Black Hawka jest świetnym funkcjonariuszem, który „ma w dorobku gaszenie pożarów w Turcji i w Czechach”.
Dziennikarze RMF FM ujawnili, że w załodze policyjnego śmigłowca Black Hawk, który podczas pikniku zerwał linię energetyczną, był pilot, który w 2009 r. spowodował śmiertelny wypadek wojskowego Mi-24 pod Inowrocławiem.
Pilotujący śmigłowiec funkcjonariusz po zdarzeniu przeszedł na emeryturę. W sprawie incydentu w Sarnowej Górze zostało wszczęte śledztwo.