Projekt o płacy minimalnej utknął w Sejmie. Zawiera ważne dla pracowników zmiany
Projekt ustawy o płacy minimalnej zablokowany w Sejmie z powodu braku zgody między przewodniczącymi komisji. Posłanka Katarzyna Ueberhan z Nowej Lewicy widzi jednak szanse na przezwyciężenie impasu.
Pat wynika z braku zgody między przewodniczącymi połączonych komisji sejmowych. Autorka projektu, posłanka Katarzyna Ueberhan z Nowa Lewicy w rozmowie z portalem PulsHR.pl przekonuje, że są jeszcze szanse, by prace nad nim ruszyły.
Proceduralny impas
Jak wyjaśnia posłanka Katarzyna Ueberhan, problem polega na tym, że projekt został skierowany do dwóch połączonych komisji: Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, której przewodniczy posłanka, oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju. Zgodnie z regulaminem Sejmu, do rozpatrzenia prac niezbędne jest wspólne posiedzenie obu komisji, a przewodniczący Komisji Gospodarki odmawia wyznaczenia terminu.
Zdaniem posłanki powodem może być fakt, że jest on przeciwny zmianom. Autorka projektu nie wyklucza możliwości interwencji u marszałka Sejmu w tej sprawie.
Jest jednak jeszcze jedna możliwość regulaminowa. Marszałek Sejmu może zdecydować o zmianie komisji, do której skierowano projekt. Poza tym, jak pokazał między innymi przykład Komisji Nadzwyczajnej do spraw projektów aborcyjnych, jeżeli przewodniczący nie zwołuje posiedzenia poświęconego danemu projektowi, może to zrobić marszałek Sejmu.
Zmiany dla pracowników
Głównym celem poselskiego projektu jest doprowadzenie do sytuacji, w której pensja minimalna będzie tożsama z wynagrodzeniem zasadniczym.
W obecnym stanie prawnym pracodawcy, zwłaszcza w budżetówce, mogą wliczać różne składniki płacowe, by osiągnąć ustawowy próg minimalny. Wprawdzie prawo zabrania już wliczania m.in. dodatku stażowego, odpraw, nadgodzin czy pracy w nocy, to inne premie i dodatki wciąż bywają wykorzystywane do uzupełniania podstawy do poziomu płacy minimalnej.
Minister Finansów dostrzega w tym przede wszystkim dodatkowe obciążenie dla budżetu. Nie sądzę, żeby sprzeciw wynikał z potrzeby obrony przedsiębiorców – podkreśla posłanka.