
Orbán ma dostać naprawdę ciepłą posadkę. Od Trumpa, Putina i Chińczyków
Stany Zjednoczone proponują Viktorowi Orbánowi stanowisko sekretarza generalnego ONZ. Rosja i Chiny mają poprzeć tę kandydaturę.
Według doniesień „The Wall Street Journal”, amerykańska administracja proponuje Viktorowi Orbánowi ubieganie się o fotel sekretarza generalnego ONZ. Były premier Węgier, który niedawno przegrał wybory po 16 latach rządów, mógłby stać się wspólnym kandydatem trzech światowych mocarstw.
Jak ustalił dziennik, poparcie dla tej kandydatury miały zadeklarować również Chiny i Rosja. W efekcie Orbán mógłby uzyskać wymagane co najmniej dziewięć głosów w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.
Wymagane poparcie
Zdaniem urzędnika Departamentu Stanu Orbán „może bez problemu zyskać co najmniej osiem głosów w Radzie Bezpieczeństwa”, a w jego zasięgu są kolejne dwa. Aby zostać dopuszczonym do wyborów, kandydat musi uzyskać rekomendację Rady Bezpieczeństwa i brak weta któregokolwiek z pięciu stałych członków.
Gdy USA, Rosja i Chiny chcą tego samego w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, zazwyczaj to dostają
Kontrowersje
Kandydatura węgierskiego polityka budziłaby kontrowersje. Orbán wielokrotnie pokazał, że stoi po stronie Władimira Putina, a jego pępowina do Rosji nadal się trzyma. Dla Donalda Trumpa był on „wymarzonym kandydatem” ze względu na zbieżne stanowiska w sprawach migracji i krytyki Unii Europejskiej.
Sam Orbán, który po porażce planował nową karierę za granicą, miał wyrazić otwartość na propozycję USA, ale postawił warunek: nie chce ujawniać swojej kandydatury, dopóki nie zdobędzie pewności, że wygra. Kadencja obecnego sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa upływa z końcem 2026 roku.
Szczyt mocarstw
Wspólny kandydat Rosji, USA i Chin na szefa ONZ to nie jedyna sprawa, o której mówiono w kontekście tych trzech państw. Władimirowi Putinowi marzy się „druga Jałta” - miał wystąpić z propozycją trójstronnego spotkania z Trumpem i Xi Jinpingiem, aby omówić zakończenie wojny w Ukrainie.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził, że „trwają rozmowy na temat potencjalnego szczytu”, który miałby się odbyć 18-19 listopada w chińskim Shenzhen podczas zjazdu APEC. Sam plan spotkania przywódców USA, Rosji i Chin bez udziału Wołodymyra Zełenskiego może wywoływać obawy o bezpieczeństwo europejskie.