Skip to main content
Szykuje się kolejny zwrot ws. podatków. Wiemy, co planuje rząd

Szykuje się kolejny zwrot ws. podatków. Wiemy, co planuje rząd

Money.pl
26 paź 2026, 10:31Money
Oryginał
2 min czytania

Senat ma rozpatrzyć wtorkową ustawę podatkową, która może przywrócić pierwotne propozycje rządu, po tym jak Sejm wprowadził poprawki obniżające CIT dla dużych firm.

Parlament pracuje nad reformą podatkową przygotowaną przez resort finansów, która zakładała korektę progów podatkowych i wprowadzenie nowej stawki PIT 24 proc. dla przychodów od 130 do 150 tys. zł rocznie. Zmiany obejmowały też podwyższenie stawki CIT dla dużych firm z 19 do 22 proc.

Niespodziewanie jednak Sejm na posiedzeniu w ubiegłym tygodniu wprowadził znaczące poprawki, zgłoszone przez Ryszarda Petru i Janusza Kowalskiego. Zakładają one rezygnację z podwyżki CIT oraz coroczną waloryzację progów podatkowych od 2028 r. Ta pierwsza zmiana oznaczałaby spadek wpływów budżetu o 6,2 mld zł w 2027 r.

Odkręcanie zmian

Ustawa wyszła już z Sejmu i ma być rozpatrzona na wtorkowym posiedzeniu Senatu. Ministerstwo Finansów jest negatywnie nastawione do zmian wprowadzonych przez Sejm i planuje, by Senat przywrócił pierwotne brzmienie reformy.

Ministerstwo popiera przedłożenie rządowe. Z tego względu wyrażamy też nadzieję, że Senat dokona zmian w kierunku zgodnym z przedłożeniem rządowym

Jarosław Neneman, wiceminister finansów

Szef senackiej komisji budżetu i finansów Kazimierz Kleina (KO) podkreśla, że zmiany sejmowe to pewna ulga dla osób lepiej zarabiających, ale koszt dla budżetu wyniósłby 6 mld zł.

Krytyka poprawek

Poseł Ryszard Petru ocenia, że podwyżka CIT to „złudne szacowanie” dodatkowych dochodów budżetowych, bo pieniądze nie wpłyną do budżetu ze względu na proste sposoby obejścia podatku. Waloryzacja progów miałaby obowiązywać dopiero od 2028 r., a jej koszt to odpowiednik dwóch miesięcy funkcjonowania programu „Ceny Paliw Niżej”.

Niestety za każdym razem, jak państwo nie ma pieniędzy, uderza się w polskie firmy, a zapomina się np. o zagranicznych big techach

Ryszard Petru, poseł

Poseł Janusz Kowalski przekonuje, że polski biznes powinien bronić utrzymania 19-proc. stawki CIT dla polskich firm, podkreślając, że podwyżka uderzy przede wszystkim w polskie przedsiębiorstwa.

Ekonomiści o konsekwencjach

Ekonomista z UW dr hab. Michał Brzeziński ocenia, że poprawki Sejmu mają charakter destrukcyjny i pogarszają saldo finansów publicznych. W wersji rządowej projekt poprawiał saldo finansów publicznych o 1,5-5 mld zł rocznie, głównie dzięki podwyżce CIT dla największych firm.

W obecnej sytuacji to byłaby jakaś, nie chcę mówić, zbrodnia fiskalna, ale na pewno zła propozycja i dramatycznie pogarszające sytuację posunięcie

Michał Brzeziński, ekonomista

Po korektach Sejmu ustawa kosztuje finanse publiczne 6,2 mld zł w 2027 r. i 23,6 mld zł w 2030 r. Brzeziński podkreśla, że projekt w wersji sejmowej niekorzystnie rozkłada korzyści - dolna część społeczeństwa prawie nic nie zyskuje, a zyskuje wyższa klasa średnia.

Opracowanie Hamster na podstawie: Money.pl - portal finansowy · Czytaj oryginał

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram