
Box Office Świat: Widzowie zostali w domach. "Clayface" numerem jeden - Filmweb
W miniony weekend światowe kina odnotowały niską frekwencję, a film „Clayface” zajął pierwsze miejsce zaledwie z 14,6 mln dolarów.
Po raz od lutego do zajęcia pierwszego miejsca w box office wystarczyło mniej niż 20 milionów dolarów. Tylko sześć filmów przekroczyło granicę 5 milionów dolarów, co świadczy o niskiej frekwencji w kinach na całym świecie.
Na pierwszym miejscu uplasował się horror „Clayface”, który na 76 rynkach zarobił około 14,6 mln dolarów. Jego łączne wpływy po premierze w środę wynoszą co najmniej 19 mln dolarów, a z Ameryką daje to 43 mln dolarów, poniżej oczekiwań wynoszących minimum 45 mln dolarów.
Słabe wyniki nowości
„Clayface” uzyskał najlepsze wyniki w Wielkiej Brytanii (2,6 mln dolarów), Meksyku (1,4 mln), Australii (1,3 mln) oraz Francji (1,2 mln). W Korei Południowej film zadebiutował dopiero na czwartym miejscu, co świadczy o niskim zainteresowaniu.
W miniony weekend ludzie na świecie robili dużo rzeczy, ale oglądanie filmów w kinach nie było jedną z nich.
Resident Evil i Street Fighter
Drugie miejsce zajął „Resident Evil”, który w miniony weekend zarobił 10,3 mln dolarów. Ponad połowa tej kwoty pochodzi z Chin (5,8 mln dolarów), gdzie film wciąż jest numerem jeden. Jego globalne wpływy wynoszą obecnie 384,5 mln dolarów.
Podium uzupełnia „Street Fighter. Uliczny wojownik”, który w drugim weekendzie zarobił 8,2 mln dolarów. Film cieszy się największym zainteresowaniem w Wielkiej Brytanii, skąd pochodzi 1,3 mln dolarów z tych wpływów.
Polska premiera
Na czwarte miejsce spadł „Jailer 2” z wynikiem 7,8 mln dolarów, a piąte miejsce zajął „Verity. Coraz większy mrok” z 7,1 mln dolarów. W Polsce swoją premierę miał horror „Inna mamusia”, który z wynikiem 5,4 mln dolarów był drugim najchętniej oglądanym filmem i najpopularniejszą nowością.
„Inna mamusia” ma na koncie 94,9 mln dolarów globalnie, z czego 43,3 mln dolarów to wpływy zagraniczne. Film wciąż walczy o przekroczenie progu 100 mln dolarów z kin spoza USA.