Phantom Blade Zero – recenzja. W dobie kryzysu gamedevu taka gra daje mi nadzieję - CD-Action
Phantom Blade Zero, nowa gra chińskiego studia S-Game, zdobywa uznanie jako udana produkcja, która stanowi nadzieję w dobie kryzysu branży gier.
Phantom Blade Zero to reboot 16-letniej serii Rainblood stworzony przez chińskie studio S-Game. Gra stanowi wyraźny kontrast do wcześniejszych, niezależnych produkcji dewelopera stworzonych w RPG Makerze i na urządzenia mobilne. To ambitny tytuł, który ma konkurować z produkcjami AAA.
Soul, ale nie soulslike
W grze wcielamy się w wojownika o imieniu Soul, który ma 66 dni na znalezienie zastępstwa dla swojego serca. Akcja toczy się w mrocznym świecie łączącym chińską mitologię, kina wuxia i elementy dark fantasy. Klimat przypomina Lies of P, z dodatkiem steampunkowych fabryk.
Narracja to standardowa historia dark fantasy z motywami zdrady, zemsty i poszukiwania odkupienia. Główny bohater jest raczej milczący i stoicki, a dialogi, choć napisane porządnie, są zagrane niezręcznie.
Phantomvania
Świat gry podzielony jest na kilka lokacji, ale nie ma otwartego świata. Eksploracja jest kluczowa - ukryte miejsca oferują zasoby, umiejętności i niebieskie kwiaty zwiększające pulę HP. Lokacje skonstruowano na modłę metroidvanii, z blokowanymi obszarami, do których wraca się później.
Poza główną ścieżką czekają liczne starcia z opcjonalnymi bossami, którzy upuszczają unikalną broń (znajdziemy ich około pięćdziesięciu). Poziomy są czytelne i intuicyjne, z odpowiednią ilością rozgałęzień.
Kungfupunk
Walka w Phantom Blade Zero jest diabelnie widowiskowa i szybka, bliższa tradycji slasherów jak Ninja Gaiden niż soulslike. Mamy szybki i silny atak, unik, blok i parowanie. Broń można przełączać w locie, a każda ma unikalny zestaw ruchów.
To kung-fu do potęgi entej, wspaniałe widowisko z pogranicza tańca i walki, w czym zasługa płynnych animacji, ale też rewelacyjnej choreografii.
System walki opiera się na p Sha-chi (many/staminy), który zużywa się przy blokowaniu silnych ataków i wyprowadzaniu ciosów. Zmiana broni uzupełnia ten zasób, co skłania do żonglowania orężem.