
"Wszyscy wiedzą, że dobrze się stało". Zaskakujące słowa Tuska po dymisji
Donald Tusk odmówił przekazania Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej Szymonowi Hołowni, zapowiadając powrót z Wietnamu z nazwiskiem nowego szefa resortu.
Donald Tusk odpowiedział na propozycję Szymona Hołowni dotyczącą przejęcia Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, zapowiadając powrót z wizyty w Wietnamie z nazwiskiem nowego szefa resortu.
Premier zapowiedział, że nowym ministrem zostanie osoba, do której będzie miał pełne zaufanie i pewność, że skutecznie rozliczy miliardy euro z Krajowego Planu Odbudowy.
Tusk ujawnił, że rozważa dwie świetne kandydatury, obie to kobiety, bardzo kompetentne, i zapowiadał, że po powrocie do Polski poda ich nazwiska.
Tusk o Pełczyńskiej-Nałęcz
Donald Tusk ocenił odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz jako „krzyż na drogę” i powiedział, że dobrze się stało, iż minister odeszła z rządu.
Premier zaznaczył, że rząd jest blisko zakończenia pozyskiwania i rozliczania funduszy z Krajowego Planu Odbudowy, które „PiS zablokowało swoją głupotą i wolą”.
Hołownia domaga się resortu dla Polski 2050
Szymon Hołownia po rezygnacji Pełczyńskiej-Nałęcz stwierdził, że resort funduszy i polityki regionalnej powinien pozostać w rękach Polski 2050.
Tusk wymijająco odpowiedział na te słowa, mówiąc, że ma „dwie świetne kandydatury” i że kierownictwo w resorcie przejmie ta osoba, do której będzie miał pełne zaufanie.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała o swoim odejściu z rządu, argumentując, że „wartości są dla niej ważniejsze niż zajmowane stanowisko”.