
Dobra wiadomość dla Polaków. Brytyjski premier rozważa przełomowe zmiany ws. relacji z UE - Next Gazeta.pl
Brytyjski premier Andy Burnham zasygnalizował gotowość do rozważenia przywrócenia swobodnego przepływu osób z Unią Europejską, zapowiadając przedstawienie scenariuszy zacieśnienia współpracy przed szczytem w Brukseli.
Londyn rozważa przełomowy krok w relacjach z UE. Zaskakujące deklaracje brytyjskiego premiera Andy'ego Burnhama ws. relacji z Unią Europejską wskazują na potencjalne zmiany w polityce migracyjnej po brexicie.
Burnham, który objął urząd 20 lipca 2026 roku, zasygnalizował gotowość do rozważenia przywrócenia zasad swobodnego przepływu osób w ramach przyszłych relacji Wielkiej Brytanii z Unią Europejską.
Premier przyznał, że konieczna jest „uczciwa dyskusja” o tym, jak imigracja do UK zmieniła się po brexicie. To właśnie nadmierna imigracja była jedną z przyczyn zwycięstwa zwolenników wyjścia Wielkiej Brytanii z UE w referendum z 2016 roku.
Burnham uważa, że charakter imigracji na Wyspy zmienił się od chwili opuszczenia unijnych struktur w 2020 roku. Migracja typu „obrotowe drzwi” to zupełnie co innego niż obecna sytuacja.
Obiecał także przedstawić różne scenariusze zacieśnienia współpracy z Europą przed planowanym 20 listopada w Brukseli szczytem z udziałem przedstawicieli Wielkiej Brytanii i UE.
Krytyka i poparcie dla zmian
Wypowiedź Burnhama spotkała się z krytyką ze strony Nigela Farage'a, lidera antyimigracyjnej partii Reform UK, który określił zapowiedzi Burnhama mianem „całkowitej zdrady brytyjskiego brexitu”.
Andy Burnham doskonale wie, że powrót do wolnego przepływu w UE oznaczałby oddanie kontroli nad naszymi granicami i umożliwienie niekontrolowanej migracji z całej Europy. Brytyjczycy głosowali za zakończeniem wolnego przemieszczania się i nie ma do tego powrotu.
Zdaniem dziennika „The Guardian” część ministrów poparła jednak takie rozwiązania. Ich zdaniem ponowne nawiązanie bliższych relacji z UE mogłoby pobudzić wzrost gospodarczy.
Program wyborczy poprzednika Burnhama, Keiry Starmera, wykluczał powrót do swobodnego przepływu osób, a także członkostwo w jednolitym rynku i unię celną z UE. Być może więc istotne zmiany w relacjach z UE nastąpiłyby dopiero po kolejnych wyborach zaplanowanych na 2029 rok.
Listopadowe rozmowy w Brukselu mają obejmować kwestie m.in. porozumień dotyczących żywności i napojów, mobilności młodzieży oraz wymiany limitów emisji.