
Decydowały się losy rewanżu Mai Chwalińskiej w Tokio. Jednak Amerykanka - Interia Sport
Maja Chwalińska wycofała się z turnieju w Tokio z powodu urazu mięśnia lewego uda, co oznacza, że jej rywalką w drugiej rundzie będzie Kimberly Birrell.
Turniej w Tokio, tak jak rok temu, jest ostatnim, w którym mogą jeszcze zapaść jakieś zmiany w klasyfikacji WTA Race. Rok temu to w Japonii decydowały się losy ostatniej wolnej pozycji w finale sezonu w Rijadzie - rzutem na taśmę Jelena Rybakina wypchnęła z tego grona Mirrę Andriejewą.
A dalszy ciąg tej historii znamy - Kazaszka była w Arabii Saudyjskiej niepokonana, wygrała ponad pięć milionów dolarów premii, ten rok jest dla niej wybitny. Tytuły w Melbourne i Nowym Jorku, wsparte „drobniejszymi” w Stuttgarcie i Ningbo, sprawiły, że dziś jest niemal pewna tytułu najlepszej tenisistki roku, otwiera się w nowym oknie. Wystarczy jej jeden wygrany mecz w Tokio, a już do Indian Wells poleci pewna swego. Z wystarczającą przewagą nad Aryną Sabalenką, by tam założyć koronę.
Rybakina, o dziwo, w przeciwieństwie do reszty stawki z WTA Finals, nie odpoczywa. Zdecydowała się na turniej w Tokio - tu sponsorem jest dostawca jej sprzętu. Możliwe jest wycofanie w trakcie imprezy, jak rok temu, ale w drabince i tak została rozstawiona z „1”.
A numer „2” dostała Maja Chwalińska - 11. zawodniczką światowego rankingu, z pewnością największe objawienie sezonu w WTA. Podopieczna trenera Jaroslava Machovsky'ego nie musiała więc grać w pierwszej rundzie, to przywilej czterech najwyżej notowanych w zawodach rangi 500.
W poniedziałek nad ranem nazwisko Mai wciąż widniało w turniejowej drabince. A gdy została wyłoniona jej pierwsza rywalka, Chwalińska z drabinki zniknęła.
I stało się jasne, że Maję czeka bardzo ciężkie zadanie. WTA Tokio. Alycia Parks - Xinyu Wang. Dwa sety na korcie centralnym.
Z Alycią Parks Polka mierzyła się bowiem dwa miesiące temu w Monterrey, tuż przed startem US Open. W Meksyku, też w turnieju rangi 500, Polka została rozstawiona z „3”, czyli tylko nieco niżej niż teraz. I wpadła na Parks, która - ze statusem „dzikiej karty” - znalazła się w 1/8 finału.
O 25-letniej Amerykance mówi się, ze ma wszystko, aby być gwiazdą z najlepszej „20”. Potężny serwis, ponad 190 km/godz., kapitalny forhend, ofensywne usposobienie. A jednak po znakomitym meczu potrafi zagrać beznadziejny, z liczbą niewymuszonych błędów przekraczającą pół setki w dwóch setach. W Tokio musiała grać w kwalifikacjach, w pierwszej rundzie już jej nie być w grze, po potyczce z Eną Shibaharą, otwiera się w nowym oknie. Świetną... deblistką, ale jednak obecnie singlistką z piątej setki rankingu, wracającą po kłopotach zdrowotnych. Broniła piłki meczowej w tie-breaku drugiego seta, później po tie-breaku wygrała też trzeciego.
Podobnie zresztą było w Monterrey, gdy grała z Chwalińską, otwiera się w nowym oknie. W pierwszej partii popełniała błąd za błędem, Polka tamtego seta wygrała. A gdy w dwóch kolejnych zaczęła trafiać, Maja nie miała za wiele do powiedzenia.
Dziś w pierwszej partii z Xinyu Wang Amerykanka grała świetnie, całkowicie dominowała. Atakowała drugi serwis Chinki, a jej pierwsze mknęły niczym pociski. Po 30 minutach było 6:1, Parks zapisała 11 winnerów, Wang - dwa. Przy niemal identycznej liczbie pomyłek.
Druga partia była już inna - z długimi fragmentami, w których Alycia pokazywała tę drugą swoją wersję. Tych pomyłek zapisano jej 20, po jednej, wyrzuconym bekhendzie, Xinyu dostała setbola, na 6:4. Za moment Parks trafiła w narożnik, grały więc dalej.
Decydował tie-break, przy stanie 5-5 tymczas Amerykankę zawiódł forhend, wpakowała piłkę w siatkę. Chinka serwowała po 1:1 w setach i w trudnej sytuacji, atakiem po przekątnej, Amerykanka tym razem popisała się winnerem. Drugiego setbola Wang miała już przy serwisie Parks, historia się powtórzyła.
To jednak Amerykanka wygrała ich 93-minutowe spotkanie 6:1, 7:6 (7). I to ona miała zagrać z Mają Chwalińską.
Tymczasem Parks zagra nie z 25-latką z Polski, a z Kimberly Birrell. Chwalińska, choć trenowała już w Tokio, zgłosiła uraz mięśni lewego uda - i wycofała się z rywalizacji, otwiera się w nowym oknie.