Skip to main content
Trump na wiecu: Nie oddamy Ameryki w ręce komunistycznych dżihadystów

Trump na wiecu: Nie oddamy Ameryki w ręce komunistycznych dżihadystów

Rzeczpospolita
26 paź 2026, 06:01Prasa
Oryginał
2 min czytania

Prezydent Donald Trump wystąpił na wiecu w Port Huron w stanie Michigan, atakując demokratycznego kandydata do Senatu Abdula El-Sayeda i oskarżając go o związki z Bractwem Muzułmańskim.

Prezydent Donald Trump zakończył swoją wizytę w Port Huron, gdzie podczas przemówienia skupił się na walce o jedno miejsce w Senacie w stanie Michigan.

Atakował na 41-letniego kandydata demokratów Abdula El-Sayeda, który może zostać pierwszym muzułmaninem w Senacie USA.

Trump określił El-Sayeda mianem „dżihadysty” i oskarżył go o powiązania z Bractwem Muzułmańskim, co kandydat kategorycznie zaprzecza.

Ataki na kandydata i wezwanie do czujności

W swoim wystąpieniu prezydent krytykował również planowany przez El-Sayeda powszechny system ochrony zdrowia, zarzucając mu chęć „zniszczenia dziedzictwa USA”.

„Amerykanie nie walczyli przez te wszystkie lata z komunistycznymi terrorystami po to, żeby teraz stać z boku i patrzeć, jak wszystko obraca się w ruinę i wali się w gruzy. Nie oddamy Ameryki w ręce komunistycznych dżihadystów”

Donald Trump, prezydent USA

Trump zwrócił uwagę na wyższą frekwencję na swoim wiecu niż na sobotnim wydarzeniu poparcia dla El-Sayeda w Detroit, na którym wystąpił były prezydent Barack Obama.

Prezydent wezwał swoich zwolenników do przypilnowania procesu liczenia głosów, ostrzegając przed próbami fałszowania wyników.

Wypowiedzi polityczne i osobiste

Podczas wiecu Trump zaprosił na scenę raperkę Nicki Minaj, która poparła go w swoim wystąpieniu.

Prezydent ponownie zapowiedział zakończenie wojny z Iranem oraz skrytykował sytuację w Norwegii, nazywając ją beznadziejną i „zadupiem”.

Sam Rogers, były agent FBI i kongresmen walczący o miejsce w Senacie, określił El-Sayeda mianem najbardziej ekstremalnego kandydata w USA.

Reakcje wyborców i protesty

Wśród uczestników wiecu dominowały głosy popierające politykę prezydenta, ze szczególnym naciskiem na „bezpieczeństwo granic”.

Donna, jedna z zwolenniczek Trumpa, zadeklarowała, że wolałaby płacić 20 dolarów za galon benzyny, niż poprzeć socjalizm.

W centrum Port Huron zebrały się grupy protestujące przeciwko wizycie prezydenta, manifestujące sprzeciw wobec jego retoryki i polityki.

Mieszkaniec Port Huron Anthony, który głosował na Trumpa w poprzednich wyborach, teraz popiera El-Sayeda, krytykując niespełnione obietnice prezydenta dotyczące wojny w Ukrainie.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram