
Lula wygrał, Bolsonaro mówi "nie". W Brazylii zaczyna się wielka awantura
Luiz Inacio Lula da Silva wygrał wybory prezydenckie w Brazylii, uzyskując niecałe 51,8 proc. głosów. Jego rywal, Flavio Bolsonaro, zapowiedział złożenie wniosku o unieważnienie wyników, co oznacza rozpoczęcie politycznego kryzysu.
Lula da Silva, lewicowy polityk, objął urząd prezydenta Brazylii po raz czwarty w swojej karierze, co stanowi rekord w historii kraju. Wiceprezydent Geraldo Alckmin ocenił, że Lula „po raz drugi uratował brazylijską demokrację”.
W pierwszym przemówieniu po ogłoszeniu wyników Lula podziękował narodowi za „hojność” i zapewnił, że Brazylia nie będzie „niczyim podwórkiem”. Komentatorzy interpretują to jako aluzję do rosnących wpływów USA w Ameryce Łacińskiej.
W liczbach bezwzględnych zwycięstwo Luli oznacza przewagę około 4,4 mln głosów. Przywódcy Meksyku, Urugwaju oraz kilku innych państw Ameryki Łacińskiej złożyli mu gratulacje.
Chcę podziękować narodowi brazylijskiemu za hojność, którą obdarzał mnie przez tak długi czas.
Bolsonaro zapowiada wniosek o unieważnienie wyników
Senator Flavio Bolsonaro, ideologiczny sojusznik byłego prezydenta Trumpa, nie uznał swojej porażki i zapowiedział złożenie wniosku o unieważnienie wyników wyborów. Skrytykował decyzję sędziego Sądu Najwyższego o wydłużeniu głosowania o dwie godziny.
Decyzja ta wywołała zamieszanie w komisjach wyborczych, gdzie niektóre lokale zostały zamknięte o pierwotnie wyznaczonej porze, a inne pracowały dłużej. Ekipa Luli motywowała opóźnienia opóźnieniami w działaniu transportu publicznego, a sztab Bolsonara uzasadniał wydłużenie pracy lokali ulewnymi deszczami.
Nie można uznać wyników tych wyborów (...) To, co się dziś wydarzyło, nie było normalne i nie jest możliwe do zaakceptowania.
Ojciec Flavia, były prezydent Jair Bolsonaro, odbywa obecnie wyrok 27 lat więzienia za próbę zamachu stanu po przegranych wyborach z 2022 roku. Jego zwolennicy domagali się interwencji wojska i przypuścili szturm na budynki rządowe w Brasilii.
Konsekwencje dla polityki regionalnej
Wybory w Brazylii uznawane są za jedne z najważniejszych na świecie w tym roku i kluczowe dla politycznej mapy regionu. Oceniano, że od wyniku głosowania zależy przyszłość współpracy kraju z USA, Chinami i Europą oraz ochrona Puszczy Amazońskiej.
Lula i Bolsonaro prezentują bardzo odmienne wizje polityki gospodarczej, społecznej i zagranicznej. Wśród komentarzy w brazylijskiej prasie pojawiają się głosy, że zamieszanie może być wykorzystane do kwestionowania wyników.