Orban szefem ONZ? Ma być wspólnym kandydatem USA, Rosji i Chin
Administracja prezydenta Donalda Trumpa promuje kandydaturę byłego premiera Węgier Viktora Orbana na sekretarza generalnego ONZ - podał w niedzielę „Wall Street Journal”.
Według tej wizji Orban miałby być wspólnym kandydatem USA, Rosji i Chin. Obecna kadencja sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa kończy się wraz z końcem 2026 r.
„Jak powiedzieli nam urzędnicy ze Stanów Zjednoczonych i drugiego kraju, kiedy Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny chcą tego samego w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, zazwyczaj to otrzymują” - napisał dziennik.
Wymagane poparcie
Orban miałby potrzebować co najmniej dziewięciu głosów w Radzie Bezpieczeństwa ONZ oraz braku weta stałych członków. Zdaniem urzędnika Departamentu Stanu Orban może bez problemu zyskać co najmniej osiem głosów, a w jego zasięgu są kolejne dwa.
Orban jest wymarzonym kandydatem MAGA-konserwatystów.
Reakcje i inne kandydaci
Sam Węgier po usłyszeniu propozycji miał zasygnalizować otwartość, choć z „zastrzeżeniami”. „WSJ” pisze, że woli nie ujawniać swojej kandydatury dopóty, dopóki nie zdobędzie pewności, że wygra.
Otwarcie kandydaturę zgłosiła była ambasadorka Zjedzonych Emiratów Arabskich przy ONZ Lana Nusseibeh. Dziennik ocenia, że ma ona odpowiednie kwalifikacje, lecz obciążenie może stanowić wsparcie Emiratów dla brutalnych rebelianckich Sił Szybkiego Wsparcia (RSF) w sudańskiej wojnie domowej.