Polsce brakuje pilotów F-16. Mamy więcej samolotów niż ludzi, którzy mogą nimi latać
Polska armia ma zaledwie ok. 40 pilotów myśliwców F-16, podczas gdy potrzeba co najmniej 70, co zagraża gotowości bojowej.
Polska armia ma zaledwie ok. 40 pilotów myśliwców F-16, podczas gdy potrzeba co najmniej 70, by zapewnić minimalną gotowość bojową. Problem pogłębia się mimo odbierania kolejnych samolotów F-35 i wydawania miliardów złotych na modernizację floty.
Niewydolny system szkolenia
Jeszcze kilka lat temu liczba pilotów F-16 wynosiła ok. 70, a obsadzenie etatów było na poziomie 90 proc. Teraz jest to prawie o połowę mniej. System szkolenia w Dęblinie jest niewydolny - rocznie szkolimy zaledwie kilku pilotów na samoloty odrzutowe.
Problemem jest zarówno słaby materiał ludzki - wielu młodych adeptów rezygnuje w trakcie szkolenia, jak i zbyt wygórowane wymagania medyczne dla kandydatów. Piloci trenowani są w Polsce, a później wysyłani na szkolenie do USA, gdzie liczba miejsc jest ograniczona.
Astronomiczne koszty szkolenia
Wyszkolenie jednego pilota F-16 trwa dwa i kosztuje ok. 5,18 mln dol., czyli ponad 21 mln zł. - Wyszkolenie jednego pilota, któremu z pełnym zaufaniem możemy powierzyć stery F-16, trwa dwa lata. Koszt takiego szkolenia zamyka się w astronomicznej kwocie ok. 5,18 mln dol., czyli ponad 21 mln zł - wyjaśniał dyrektor Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej płk dr hab. Grzegorz Kade.