Brazylia wybrała prezydenta. Lula pokonał Bolsonaro po zaciętej rywalizacji
Luiz Inácio Lula da Silva pokonał Flávio Bolsonaro w drugiej turze wyborów prezydenckich w Brazylii, uzyskując 51,77 proc. głosów.
Według danych Najwyższego Trybunału Wyborczego (TSE), po przeliczeniu wyników z 99,90 proc. komisji wyborczych urzędujący prezydent uzyskał 51,77 proc. głosów, a jego rywal – 48,23 proc. Różnica między kandydatami wynosi ponad 4,3 mln głosów.
Zamieszanie z głosowaniem
Prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva oświadczył, że z powodu zatrzymania części autobusów w zajezdniach w kilku miastach wyborcy nie mogli dotrzeć do lokali i oddać głosu. Wnioskował o przedłużenie godzin pracy lokali wyborczych.
Zwracamy się do Sądu Najwyższego o wydłużenie godzin pracy lokali wyborczych dla osób, którym uniemożliwiono głosowanie z powodu tych utrudnień
Lula podkreślał, że 40 proc. autobusów w São Paulo nie mogło wyjechać na ulice. Wystąpił z apelem o przedłużenie głosowania w dziewięciu stanach. Podobny wniosek złożył sztab Bolsonaro, argumentując to niesprzyjającymi warunkami pogodowymi.
Ostatecznie głosowanie zostało przedłużone o dwu godziny w całym kraju. Decyzję podjął sędzia Najwyższego Trybunału Wyborczego (TSE) Cristiano Zanin. Mimo to wiele lokali wyborczych zamknięto zgodnie z pierwotnym harmonogramem, co wywołało zamieszanie.
Znaczenie wyborów
Wybory w Brazylii uznawane są za jedne z najważniejszych na świecie w tym roku i kluczowe dla politycznej mapy regionu. Obaj kandydaci prezentują bardzo odmienną wizję polityki gospodarczej, społecznej i zagranicznej.
Od wyniku głosowania zależeć będzie współpraca kraju z USA, Chinami i Europą oraz ochrona Puszczy Amazońskiej. Seria ostatnich sondaży opublikowanych w sobotę wykazała, że przed niedzielną drugą turą wyborów Bolsonaro i Lula mają niemal identyczne poparcie.