
Rebelianci uderzyli w Arabii Saudyjskiej. Celem nie tylko bazy wojskowe
Rebelianci Huti przeprowadzili serię ataków rakietowych i dronowych na lotnisko w Rijadzie oraz bazy wojskowe w Chamis Muszajt i Dżizanie.
Władze saudyjskie poinformowały o przechwyceniu serii rakiet oraz dronów. W wyniku spadających odłamków rakiet na południu kraju dwie osoby zostały ranne, a budynki i samochody uległy uszkodzeniu.
Ataki na obiekty wojskowe
Rzecznik wojskowy Huti Jahja Sari przekazał, że rebelianci przeprowadzili „trzy operacje wojskowe” z użyciem „dziesiątek rakiet balistycznych”. Atak na lotnisko w Rijadzie „dosięgnął celu”, a pozostałe uderzenia były wymierzone w bazę lotniczą w Chamis Muszajt oraz bazę morską w Dżizanie.
Wypowiedzieli wojnę Bogu, Jego posłańcowi, Jego świętym miastom i wszystkim, którzy Go czczą. Są wrogami Allaha
Skutki ataków
Jeden z mieszkańców Chamis Muszajt, prosząc o anonimowość, poinformował, że „bombardowanie jest bardzo intensywne” i „wszystko się trzęsie od eksplozji”. Zamknięcie lotniska im. Króla Chalida to poważny cios dla Arabii Saudyjskiej.
Konferencja inwestycyjna królestwa została przełożona na przyszły rok, a zaplanowany na styczeń 2027 roku Rajd Dakar odbędzie się w innym kraju. W związku z atakami oraz obawami przed wzrostem agresji rebeliantów, Stany Zjednoczone ograniczają obecność swoich pracowników dyplomatycznych w ambasadach w kraju.