
Wielka manifestacja w Czechach. Dziesiątki tysięcy ludzi wyszło na ulice
Kilkadziesiąt tysięcy Czechów wyszło na ulice Pragi w niedzielę, by demonstrować przeciwko zniesieniu abonamentu dla mediów publicznych.
Protestujący domagali się wycofania rządu z prac nad projektem, który ma przejąć finansowanie mediów publicznych z budżetu państwa. Tłum zgromadzony na rynku praskiego Starego Miasta był tak duży, że policja musiała zamknąć ulice, a sieci komórkowe uległy awarii.
Procedura w parlamencie
Większość rządowa w Izbie Poselskiej skierowała projekt do drugiego czytania, uniemożliwiając dyskusję. Podczas pierwszego czytania ustalono godzinę głosowania na 4.36, która stała się symbolem manifestacji.
Czy o 4.36, bez odpowiedniej dyskusji, naprawdę uchwala się tak istotne ustawy? Czy o 4.36 decyzje podejmują klany mafijne lub sowieckie politbiuro?
Reakcja premiera
Premier Andrej Babiš zaapelował do opozycji o zaprzestanie podżegania do niepokojów. Porównał piątkową próbę wejścia protestujących do Izby Poselskiej do ataku na Kapitol USA.
W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Babiš zaprzeczył oskarżeniom o niszczenie kraju i chęć znacjonalizowania mediów publicznych.