Skip to main content
Ten trend napędza dziś świat. NBP na czele wyścigu, mają nadejść wzrosty - wnp.pl

Ten trend napędza dziś świat. NBP na czele wyścigu, mają nadejść wzrosty - wnp.pl

""Narodowy Bank Polski" OR NBP" - Google News
25 paź 2026, 20:57News
Oryginał
2 min czytania

Cena złota spadła z 5,4 tys. do 4 tys. dolarów za uncję, ale spadki hamują strategiczne zakupy banków centralnych, z Narodowym Bankiem Polskim na czele.

Cena złota utrzymuje się na poziomie blisko 4 tys. dolarów za uncję, po tym jak na początku roku wynosiła 5,4 tys. dol. To wyraźny spadek w ujęciu historycznym – pod koniec stycznia wartość kruszcu sięgała 5,4 tys. dol., w sierpniu 4,7 tys. dol., a w piątek 23 października wyceniano ją na zaledwie 4011 dol. Do rekordów z początku roku brakuje więc blisko tysiąca dolarów.

Strategiczne zakupy hamują spadki

Jak tłumaczy Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynku surowców w Saxo Bank, gdyby warunki makroekonomiczne były normalne, cena złota byłaby jeszcze niższa, sięgałaby 3,5 tys. dolarów. – Zatrzymanie tych spadków cen na wyższym poziomie pokazuje, że na rynku mamy do czynienia z coraz większą liczbą zakupów o charakterze strategicznym – tłumaczy ekspert.

Zatrzymanie tych spadków cen na wyższym poziomie pokazuje, że na rynku mamy do czynienia z coraz większą liczbą zakupów o charakterze strategicznym

Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynku surowców w Saxo Bank

Kluczowa rola banków centralnych

Hansen zwraca uwagę na strategie banków centralnych. Inwestorzy wycofywali się z ETF-ów inwestujących w złoto, ale cena nie spadała, ponieważ kruszec na potęgę skupowały banki centralne. Narodowy Bank Polski podniósł poziom rezerw złota o około 120 ton tylko w 2026 roku.

– W tym roku jesteście największym oficjalnie raportowanym nabywcą tego kruszcu. Według oficjalnych, dostępnych danych to Polska zajmuje pierwsze miejsce – mówi Hansen. Z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Bloomberga wynika, że Polska posiada 648 ton złota, a od połowy 2018 roku do końca czerwca 2026 roku powiększyła swoje zasoby o łącznie 530 ton.

Miedź napędza surowcowy supercykl

Cena miedzi wzrosła od początku roku o blisko 30 proc. (z ok. 10 tys. do 14,2 tys. dol. za tonę), co wynika z rosnącego popytu napędzanego elektryfikacją i ryzyka niskiej podaży. Hansen prognozuje, że ostatni dołek na złocie szybko przeminie, spodziewając się wzrostu cen kruszcu od 15 do 20 proc. w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Eksperci są zdania, że postępująca elektryfikacja gospodarek sprawia, że jesteśmy świadkami „superhossy” na rynku surowcowym, która trwa nieprzerwanie od 2020–2021 roku. – Uważam, że właśnie znajdujemy się w trakcie takiego supercyklu – podsumował Hansen.

złoto
XAUUSD
miedź
CU
Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram