
Polska w unijnej czołówce deportacji. Wiceszef MSWiA podał dane
Polska jest wśród pięciu państw UE z najwyższymi wskaźnikami realnych deportacji, wynoszącymi ok. 75 proc., co jest nieosiągalne dla Niemiec czy Francji.
Polska jest wśród pięciu państw Unii Europejskiej, które mają najwyższe wskaźniki realnych deportacji lub tzw. dobrowolnych powrotów - poinformował w Sejmie wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Duszczyk. Wskaźnik ten wynosi około 75 proc. i jest nieosiągalny w takich państwach jak Niemcy czy Francja.
Zaznaczył, że obecny rząd zmienił poprzednie „podejście otwarcia” i „w bardzo znaczącym stopniu” ograniczył dostęp nie tylko do rynku pracy, ale „w ogóle dostęp do Polski”.
Spadek zezwoleń
Wiceszef MSWiA przypomniał, że w 2021 roku wydano pierwsze zezwolenia pobytowe w liczbie miliona, a w ostatnim roku tylko 480 tys. Jest to spadek powyżej 50 proc. W przypadku krajów budzących kontrowersje, spadki wydanych wiz są jeszcze większe: Etiopia - o 88 proc., Burundi - 85 proc., Uganda - 76 proc., Ruanda - 70 proc., Zimbabwe - o prawie 50 proc., Tanzania - 27 proc., Nigeria - 24 proc., Kenia - 23 proc.
To są wszystko spadki wydanych wiz. Jednym słowem, wszystkie te osoby, które mogliśmy podejrzewać, że ich cel nie jest taki, jak deklarowany, takich wiz w żaden sposób nie otrzymują.
Nowe regulacje
Duszczyk poinformował, że ustawą z ubiegłego roku wyeliminowano tzw. zezwolenia dla pozoru. Wkrótce rząd przedstawi ustawę o tzw. milczącej zgodzie, która dotyczyć będzie obywateli sześciu państw: Japonii, Korei Południowej, Australii, Kanady, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Chodzi o to, że jeżeli w ciągu nabywania obywatelstwa dana osoba złamała przepis, np. okazała się później szpiegiem, skłamała w dokumentacji, to my wtedy będziemy mogli odebrać to obywatelstwo nie zmieniając konstytucji.
Wiceszef MSWiA odniósł się również do projektowanej regulacji dotyczącej zmian w nadawaniu obywatelstwa, która zawiera cztery elementy: długość pobytu, rezydencję podatkową, deklarację lojalności i test obywatelski. Zapewnił jednocześnie, że rząd nie planuje zmiany konstytucji w celu umożliwienia odbierania już nadanego obywatelstwa.