Airbus oferuje Polsce samoloty A400M. Maszyny mogą trafić do nas przed końcem 2030 r. - Zero.pl
Koncern Airbus deklaruje gotowość do dostarczenia Polsce transporterów A400M jeszcze przed końcem 2030 r.
Realizacja zamówienia może nastąpić nawet szybciej niż zakładają wymogi programu SAFE, wspierającego europejskie zakupy obronne. Współpraca ma być realizowana w porozumieniu z Hiszpanią.
Jak przekazał Polskiej Agencji Prasowej Johan Pelissier, prezes koncernu na Europę, istnieje możliwość dostarczenia Polsce transporterów A400M jeszcze przed końcem 2030 r., co wyprzedza wymogi harmonogramu programu SAFE.
Możliwe, że do Polski trafią również tankowce A330 MRTT. Do 2030 r. lotnictwo ma otrzymać cztery takie samoloty.
Druga faza SAFE
Zakup samolotów transportowych jest obecnie jedną z kluczowych potrzeb polskich sił zbrojnych. Przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej wskazują, że realizacja tego zamówienia będzie możliwa w ramach drugiej fazy unijnego programu SAFE, przewidującego wspólne zakupy państw członkowskich UE.
Zgodnie z wymaganiami tego instrumentu, zamówienia muszą zostać zrealizowane do 2030 r. Airbus, będąc jedynym europejskim producentem tego typu maszyn, jest naturalnym partnerem dla Polski, która w sprawie zakupu prowadzi rozmowy z Hiszpanią.
Nieoficjalnie mówi się o nabyciu od 8 do 15 maszyn A400M. Równolegle trwają prace nad finalizacją zakupu czterech powietrznych tankowców A330 MRTT.
Pelissier zapewnił, że Airbus dąży do podpisania wszystkich umów w tym zakresie jeszcze w tym roku.
Wzrost zatrudnienia
Airbus chce zwiększyć zatrudnienie w Polsce z obecnych 900 do 1500 osób do końca dekady. Równolegle rośnie wartość współpracy z polskimi dostawcami – obecnie przekracza ona 700 mln dol. rocznie, a do 2030 r. ma osiągnąć poziom 1 mld dol.
Firma buduje w Polsce silne zaplecze inżynieryjne, z centrami w Łodzi, Warszawie, Gdańsku oraz nowo ogłoszonym centrum w Krakowie.
W obszarze śmigłowców szkolno-bojowych Airbus promuje model H145M, oferując strategiczne partnerstwo z Polską Grupą Zbrojeniową. Oferta obejmuje nie tylko przekazanie praw własności intelektualnej, ale także licencję na system misyjny.
Pelissier podkreślił, że taka strategia buduje autonomię lokalnego ekosystemu przemysłowego. Firma nie wyklucza również uruchomienia lokalnej produkcji śmigłowców, jeżeli wolumen zamówień na to pozwoli.