
Starcia we Francji przed wystąpieniem Le Pen. "Oddaj pieniądze, Marine"
We Francji doszło do zamieszek, w których zatrzymano ponad 1,3 tys. osób, a rannych zostało 53 policjantów.
Protesty, które przetoczyły się przez Francję w sobotę przebiegły w napiętej atmosferze, która eskalowała. Francuskie MSW wydało komunikat, w którym poinformowało, że służby zatrzymały ponad 1,3 tys. osób. Policja podjęła 75 interwencji, w starciach z protestującymi rannych zostało 53 funkcjonariuszy. W trakcie zamieszek splądrowano 24 sklepy.
Francuskie władze nie podały informacji o rannych wśród demonstrantów. Z doniesień „Le Parisien” wynika jednak, że część odniosła poważne rany. W Tuluzie w wyniku eksplozji ładunku jeden z protestujących stracił kilka palców u ręki. Z kolei w Poitiers, według dziennika „La Nouvelle Republique” mężczyzna doznał obrażeń lewego oka.
Protest w Orleanie
Na niedzielę wystąpienie podczas kongresu Zjednoczenia Narodowego (RN) w Orleanie zapowiedziała Marine Le Pen. Władze zakazały wszelkich zgromadzeń w pobliżu miejsca, gdzie odbywa się wydarzenie. Odmówiono organizacji antyfaszystowskiej demonstracji.
„Le Parisien” donosi, że mimo zakazu grupa kilkudziesięciu protestujących zebrała się ok. 4 km od miejsca, gdzie odbywa się kongres RN. „Nie otrzymaliśmy zgody, by tam pójść, więc respektujemy ten zakaz. Wolelibyśmy tam dotrzeć, żeby pokazać im listę osób z ich własnych szeregów, które zostały skazane” - powiedziała jedna z demonstrantek w rozmowie z „La Republique du Centre”.
W Orleanie odbyła się demonstracja przeciwko Marine Le Pen i RN. Protestujący skandowali hasło: „Oddaj pieniądze, Marine”. Nawiązali w ten sposób do skazania polityczki, jej partii oraz działaczy partyjnych za sprzeniewierzenia środków publicznych w ramach tzw. afery asystentów parlamentarnych RN. Według Parlamentu Europejskiego chodziło o kwotę blisko 5 milionów euro, którą wykorzystano do finansowania krajowej działalności ugrupowania.
Starcia między Antifą
W niedzielę doszło do mniej i bardziej bezpośrednich starć między Antifą a skrajnie prawicowymi działaczami. „La Dauphine Libere” donosi, że antyfaszystowscy aktywiści zaatakowali w Grenoble autobus przewożący do Orleanu przedstawicieli skrajnej prawicy. Według dziennika pojazd został uderzony kijami i metalowymi prętami, wybito też w nim kilka szyb.
Francuska Unia Studentów Żydowskich (UEJF) poinformowała na platformie X, że jej przedstawiciele zostali „zaatakowani i brutalnie usunięci” przez zwolenników RN oraz ochronę partii. Zrobiono to po tym, jak UEJF wywiesiła podczas kongresu transparent, którym chciała zwrócić uwagę na antysemityzm i rasizm obecne w szeregach ugrupowania Le Pen.