Swiatłana Cichanouska zachęca UE do sięgnięcia po kij. "Łukaszenka bardzo boi się sankcji"
Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska wystąpiła na Igrzyskach Wolności w Łodzi, apelując do UE o zastosowanie wobec Białorusji metody kija i marchewki.
Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska wystąpiła w niedzielę na Igrzyskach Wolności w Łodzi. Pytana, czy czuje się wolna, odpowiedziała, że w demokratycznym świecie czuje się bezpieczna, ale prawdziwą wolność odczuje dopiero wtedy, gdy Białoruś stanie się wolnym i demokratycznym krajem.
Cichanouska podkreśliła, że po ataku Rosji na Ukrainę, Białoruś stała się kluczowa dla bezpieczeństwa w regionie. - Teraz nie walczymy tylko o naszych ludzi, ale o suwerenność Białorusi, bo suwerenna Białoruś nie będzie zagrożeniem dla sąsiadów - powiedziała.
Dodała, że reżim Łukaszenki działa nie w interesie Białorusinów, ale na rzecz Rosji. - Bez wolnej i demokratycznej Białorusi nie będzie gwarancji bezpieczeństwa dla całej Europy. Łukaszenka będzie robił to, co chce Rosja - zaznaczyła.
Więźniowie polityczni
Opisując sytuację Białorusinów w kraju, Cichanouska poinformowała, że w więzieniach przebywa ponad 950 więźniów politycznych, ale ich faktyczna liczba jest nieznana, ponieważ niektóre rodziny nie chcą uznawać bliskich za więźniów politycznych.
Reżim Łukaszenka traktuje więźniów jako źródło dochodu. - Ponad 500 osób uwolniono ostatnio. To cieszy, ale nie odzyskali wolności dlatego, że Łukaszenka nagle stał się człowiekiem. Dla niego to jest waluta - powiedziała.
Problemy Białorusinów w Polsce
Cichanouska wyraziła wdzięczność Polsce za schronienie tysiącom Białorusinów, ale wskazała na problemy, z którymi się borykają. Mówiła między innymi o trudnościach z otwarciem konta bankowego z powodu białoruskiego paszportu.
Wymieniła też długi czas oczekiwania na dokumenty z Białorusi niezbędne do podjęcia pracy. - Ludzie chcą pracować, ale nie mogą po nie jechać, bo po przekroczeniu granicy zostaliby aresztowani - dodała.
Liderka opozycji zwróciła uwagę na potrzebę rozwiązania problemu rejestracji dzieci urodzonych w Polsce oraz uzyskania emerytur dla seniorów mieszkających w Polsce. Podkreśliła też brak statusu dla białoruskich weteranów wojny w Ukrainii.
Wizja przyszłości
Cichanouska powiedziała, że Białorusini wciąż walczą o wolną, demokratyczną i bogatą Białoruś. - Traktujemy Polskę jako naszą inspirację i wzór. Chcemy iść naprzód i podążać za sukcesami Polski - zaznaczyła.
Dodała, że Białoruś powinna stać się częścią Unii Europejskiej. - To jest już kwestia bezpośredniego bezpieczeństwa. Przeoczenie Białorusi w architekturze bezpieczeństwa UE będzie miało swoje konsekwencje - ostrzegła.
Cichanouska wyraziła dumę z osiągnięć białoruskiej emigracji, która zbudowała alternatywne instytucje, takie jak biuro prezydenta elekta i rząd tymczasowy. - Nasze działanie to przygotowanie do sprawnej zmiany na Białorusi - podsumowała.