Zełenski odrzucił propozycję pokoju w 2023 roku. Ukraiński poseł potwierdza doniesienia
Ukraiński poseł Oleksiy Goncharenko potwierdził, że prezydent Wołodymyr Zełenski odrzucił nieoficjalną propozycję pokoju z Rosją z pierwszej połowy 2023 roku, która zakładała ustępstwa terytorialne.
Ukraiński poseł Oleksiy Goncharenko potwierdził, że prezydent Wołodymyr Zełenski odrzucił nieoficjalną propozycję pokoju z Rosją z pierwszej połowy 2023 roku, która zakładała ustępstwa terytorialne.
Doniesienia „Financial Times” o wyciekającej propozycji pokojowej zostały potwierdzone przez ukraińskiego deputowanego. Oferta rosyjska obejmowała uznanie kontroli nad Krymem i korytarzem lądowym, wymagała ustawy zakazującej odzyskania Krymu siłą oraz przewidywała przejęcie Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej i 300 mld dolarów na odbudowę.
Goncharenko podał szczegóły odrzuconego projektu, który zakładał wycofanie rosyjskich wojsk z większości terytorium czterech okupowanych obwodów i przyjęcie nowej linii demarkacyjnej, przebiegającej „z grubsza wzdłuż granicy sprzed 24 lutego 2022 roku”.
Rosyjska propozycja przewidywała pozostawienie Krymu po rosyjskiej stronie, uznanie przez Ukrainę rosyjskiego władztwa nad półwyspem oraz zagwarantowanie Rosji niezakłóconego korytarza lądowego na Krym. Zawieszenie broni miało być zagwarantowane przez państwa NATO, a Rosja miała rozpocząć negocjacje dotyczące gwarancji bezpieczeństwa z USA.
W sprawie złożenia Zełenskiemu tej oferty zaangażowani byli m.in. Matthias Varnig oraz producent filmowy Ołeksandr Rodnianski, który miał utrzymywać kontakt z ukraińskimi władzami. Do inicjatywy zaangażowany był również rosyjski biznesman Roman Abramovich.
„Wymagano od nas także przyjęcia ustawy, zakazującej odzyskiwania Krymu drogą militarną”
Goncharenko zaznaczył, że Rosjanie byli gotowi oddać Melitopol, ale nie Tokmak, obawiając się, że Ukraina mogłaby zerwać korytarz przy pomocy ostrzału artyleryjskiego.
Potwierdził, że oferta została odrzucona przez prezydenta Zełenskiego.