Nastolatka zmarła po aresztowaniu w Japonii. "Błagam. Chcę zobaczyć mamę"
W Japonii rozpoczął się proces w sprawie 16-letniej Runy, która spędziła 18 dni w areszcie, a pięć miesięcy po zwolnieniu zmarła. Jej matka pozwała policję domagając się 109 mln jenów odszkodowania.
Postępowanie przed sądem w sprawie śmierci 16-letniej Runy rozpoczęło się w tym tygodniu. Dziewczyna zmarła pięć miesięcy po opuszczeniu aresztu, w którym przebywała 18 dni pod zarzutem napaści. Jej matka Yoko pozwała policję prefektury Hyogo, domagając się 109 mln jenów (ok. 700 tys. dolarów) odszkodowania.
Zatrzymanie i areszt
Policja zatrzymała nastolatkę w związku z podejrzeniem napaści na podopiecznego domu opieki, w którym pracowała. Runa miała próbować powstrzymać pobudzonego mężczyznę przed ugryzieniem innych, kładąc dłoń na jego podbródku. Dziewczyna zaprzeczała zarzutom i nigdy nie została formalnie oskarżona.
Proszę, błagam. Chcę zobaczyć mamę
Pogorszenie stanu zdrowia
W czasie zatrzymania Runa przestała jeść. W notatkach z aresztu pisała o strachu i wstrząsie psychicznym. Po zwolnieniu u dziewczyny rozpoznano zespół stresu pourazowego. Jej masa ciała systematycznie spadała.
– Bardzo mi żal Runy, że sama nie zdołałam jej ochronić – powiedziała matka w rozmowie z CNN. Pięć miesięcy po opuszczeniu aresztu nastolatka zmarła, ważąc zaledwie 20 kg, czyli tyle co sześcioletnie dziecko.