Trybunalskie oferty "na stole". Jeden z sędziów: pojawiały się takie sugestie [KULISY]
Wewnątrz Trybunału Konstytucyjnego toczy się gra o względy trójki nowych sędziów, którzy mogą zdecydować o pozycji prezesa Bogdana Święczkowskiego. Po korytarzach krążą informacje, że oferowano im rozmaite przywileje, byle tylko poparli prezesa lub zachowali neutralność.
Wewnątrz Trybunału Konstytucyjnego toczy się gra o względy trójki nowych sędziów: Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka i Sławomira Patyry. Gdyby stanęli po stronie prezesa Bogdana Święczkowskiego, to ich codzienność w TK mogłaby stać się znacznie łatwiejsza.
Po trybunalskich korytarzach nieustannie krążą informacje, że oferowano im rozmaite przywileje, byle tylko poparli prezesa lub choćby zachowali neutralność. Przede wszystkim chodziło o to, aby pojawili się na Zgromadzeniu Ogólnym, nie żądając jednocześnie wpuszczenia na nie czworga, a dziś już pięciorga pozostałych „nowych” sędziów, czyli tych, których Święczkowski nie uznaje.
„Pojawiały się jakieś tego rodzaju sugestie, że ja też bym tak mógł”
Luksusowe warunki
Sędziowie mogą liczyć na wygody, darmowe podróże w luksusie i „kumaty” asystentów, szczególnie ci, którzy dobrze żyją z Bogdanem Święczkowskim. Gdy w TK pojawili się „nowi”, zaczęły krążyć pogłoski, że także im oferowano rozmaite przywileje.
Uwagę zwraca zwłaszcza wątek „ułatwienia komunikacyjnego”. Sędziowie mogą liczyć na wygody, darmowe podróże w luksusie i „kumaty” asystentów, szczególnie ci, którzy dobrze żyją z Bogdanem Święczkowskim. Gdy w TK pojawili się „nowi”, zaczęły krążyć pogłoski, że także im oferowano rozmaite przywileje.
Dylemat sędziów
Jeden z nowych sędziów TK stwierdził, że dla niego takie sugestie są „nie do pomyślenia”. Sędziowie muszą zdecydować, czy przyjąć oferty, czy zachować neutralność i poprzeć pozostałych „nowych” sędziów.