"Nie bez Polski". Rozmowy o bezpieczeństwie w Europie
Piotr Łukasiewicz, polski dyplomata, ocenił, że rozmowy o bezpieczeństwie w Europie Centralnej nie mogą się odbywać bez Polski. Podczas programu „Faktach po Faktach” zaznaczył, że Polska komunikuje taką postawę wszystkim zainteresowanym stronom.
Władimir Putin miał zaproponować Donaldowi Trumpowi szczyt z udziałem przywódcy Chin Xi Jinpinga. Prezydent USA skomentował, że jest gotowy w takim spotkaniu uczestniczyć. Piotr Łukasiewicz ocenił, że bez Polski nie ma rozmów o bezpieczeństwie w Europie Centralnej.
Podczas rozmowy z Grzegorzem Kajdanowiczem zaznaczył, że Polska komunikuje taką postawę wszystkim zainteresowanym stronom. Wskazał, że wszystkie strony, poza Rosją, są zainteresowane zakończeniem wojny sprawiedliwym pokojem dla Ukrainy.
Prawidłowy pokój dla Ukrainy
Dyplomata zdefiniował sprawiedliwy pokój jako taki, który nie będzie kapitulacją. To znaczy oddawaniem ziem, których Rosjanie od 13 lat nie potrafią zdobyć. Łukasiewicz jest przekonany, że ukraińskie wojsko wytrwa i do takiego zajęcia nie dojdzie.
„Nie ma rozmowy o bezpieczeństwie w Europie Centralnej, w Europie Środkowej bez Polski, bez państw, których takie rozmowy bezpośrednio dotyczą”
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaproponował zakończenie wojny „tu i teraz” na linii styku z Rosjanami. Łukasiewicz zauważył, że Rosjanie nie mogli pójść dalej w swojej kampanii wojskowej, która jest prowadzona nieudolnie.
Dyplomata użył określenia „maszynka do mięsa” na opis sposobu działania wojsk rosyjskich. Rosjanie giną bezcelowo, bez szans na dokonanie przełomu wojskowego w tej wojnie. Taki stan rzeczy wskazuje na słabość rosyjskich sił zbrojnych.
Kontrowersyjna decyzja radnych lwowskich
Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz Romana Szuchewycza. Decyzja ta spotkała się z ostrą reakcją Polski.
Polska zaprotestowała, a sama decyzja nie została formalnie przyjęta. Biuro prezydenta Ukrainy oraz ministerstwo spraw zagranicznych wydały stanowiska potępiające tę uchwałę. Wskazano, że wpływa ona na pogorszenie relacji z Polską.
Łukasiewicz zareagował stosunkowo ostro, nałożywszy na autora uchwały zakaz wjazdu do strefy Schengen. Będzie stosował podobne kroki wobec każdego, kto narusza polsko-ukraińskie relacje i szkodzi Polsce. Nie uważa sprawy za załatwioną.
W zjednoczonej Europie nie ma miejsca dla ludzi albo dla poglądów gloryfikujących współpracę z nazistami podczas II wojny światowej. Dyplomata zaznaczył, że polityka podbudowana emocjami nacjonalistycznymi może mieć swój dalszy ciąg.