
Giertych sięgnął po Mickiewicza i dobił Pełczyńską-Nałęcz. "Prysnęła jak bańka"
Roman Giertych, były minister edukacji, oskarżył prof. Barbarę Pełczyńską-Nałęcz o plagiat w pracy habilitacyjnej, powołując się na fragmenty Mickiewicza.
Roman Giertych, były minister edukacji, publicznie oskarżył prof. Barbarę Pełczyńską-Nałęcz o plagiat w pracy habilitacyjnej. Giertych wskazał na fragmenty, które jego zdaniem zostały zaczerpnięte z dzieł Adama Mickiewicza bez odpowiedniego oznaczenia.
Oskarżenia i reakcja
W swoim wystąpieniu Giertych stwierdził, że fragmenty pracy Pełczyńskiej-Nałęcz są niemal identyczne z tekstami Mickiewicza. „Prysnęła jak bańka” - tak opisał sytuację były minister.
Prysnęła jak bańka
Stanowisko oskarżonej
Profesor Pełczyńska-Nałęcz zaprzeczyła zarzutom Giertycha, określając je jako bezpodstawne. Podkreśliła, że jej praca jest oryginalnym wkładem w naukę i że ewentualne podobieństwa wynikają z powszechnie znanych faktów historycznych.