Uwaga. Tak próbują oszukiwać na "mandaty"
Przestępcy wysyłają fałszywe SMS-y i e-maile podszywając się pod Główny Inspektorat Transportu Drogowego, wzywając do zapłaty rzekomych mandatów.
Przestępcy wysyłają SMS-y i e-maile, w których podszywają się pod Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Wzywają do zapłaty niewielkiego mandatu, na przykład 50 zł, i do kliknięcia w link. Inspektorat otrzymuje nawet setki zgłoszeń dziennie dotyczących takich wiadomości.
Fałszywe wezwania
W treści fałszywych komunikatów może pojawić się informacja o rzekomym przekroczeniu prędkości, np. na autostradzie A2. Oszuści mają jednak korzystać nie tylko z SMS-ów i e-maili. W niektórych przypadkach wysyłają także pisma pocztą.
Kwota 50 zł na niektórych robi takie wrażenie: „a zapłacę, będę mieć spokój”. I klikamy w takie dziwne linki
Ostrzeżenia ekspertów
Marek Konkolewski podkreślił, że wysokość opłaty powinna wzbudzić podejrzenia. Inspekcja nie wlepia tak niskich mandatów, a wysyła pisma tylko pocztą lub przez oficjalną platformę ePUAP. Klaudia Dobińska z NASK radzi zwrócić uwagę na element presji czasu w wiadomości.
Jeśli tutaj pojawia się element presji czasu, że trzeba to wyjaśnić szybko, to powinna nam się zapalić czerwona lampka
Ryzyko wyłudzenia
Kliknięcie w link i przekazanie informacji może ułatwić przestępcom przygotowanie kolejnych prób wyłudzenia. Mogą interesować ich numer rejestracyjny, numer prawa jazdy oraz PESEL. Zgłoszenie podejrzanej wiadomości na numer 8080 prowadzony przez NASK może pomóc w zablokowaniu dalszego rozsyłania komunikatu.
Główny Inspektorat Transportu Drogowego ostrzega przed różnymi metodami oszustów. Na oficjalnej stronie GITD zamieszczone zostały przykłady komunikatów rozsyłanych przez przestępców.