
Iskrzy między Trumpem a Obamą, padły oskarżenia. "Skrajnie niekompetentny"
Donald Trump zarzucił Barackowi Obamie skrajną niekompetencję i utorowanie Iranowi drogi do broni jądrowej, podczas gdy Obama krytykował administrację Trumpa za wojnę z Iranem i chaos.
Donald Trump odpowiedział na krytykę byłego prezydenta USA Baracka Obamy za pośrednictwem wpisu na platformie Truth Social. Obecny przywódca zarzucił byłemu, że był „skrajnie niekompetentny”.
W swoim komunikacie Trump oskarżył Obamę o wypłacenie Iranowi miliardy dolarów i utorowanie mu drogi do broni jądrowej. Zaznaczył, że „nieuczciwa” Hillary Clinton wygrała wybory w 2016 roku, a ona przegrała na wszystkich frontach.
Prezydent USA nawiązał też do trwającej w kraju kampanii wyborczej przed zaplanowanymi na listopad wyborami połówkowymi. Zarzucił Obamie prowadzenie kampanii na rzecz „dżihadysty z Bractwa Muzułmańskiego”, który nienawidzi Żydów, czarnych, Amerykanów i Trumpa.
Trump zaznaczył, że wygrał w Michigan z ogromną przewagą, przywracając przemysł motoryzacyjny i bazę sił powietrznych. Stwierdził, że Michigan nie chce aroganckiego zwolennika otwartych granic, fałszywego lekarza i dżihadysty, którego reputacja będzie się tylko pogarszać.
Obama atakuje administrację Trumpa
Barack Obama uderzył w administrację Donalda Trumpa, wypominając jej wywołanie wojny z Iranem. Były prezydent zabrał głos w trakcie kampanii wyborczej demokratów przed wyborami uzupełniającymi do Kongresu w USA.
Po dwóch latach chaosu, okrucieństwa, korupcji i niekompetencji, jakich nie widzieliśmy w czasach nowożytnych, nadeszła szansa, by powiedzieć: dość
Obama zapewniał przy tym, że rozumie wyborców, którzy w 2024 roku - z powodu obaw o gospodarkę i inflację - zagłosowali na Donalda Trumpa. Stwierdził jednak, że to obecną administrację należy winić za dzisiejszą sytuację w kraju.
Jeśli przed 'wiecie kim' wszystko wydawało się za drogie, teraz wszystko jest droższe - dodał, mając na myśli Trumpa.
Trump zapowiada odszkodowania i 'złoty wiek'
Donald Trump utrzymuje jednak, że obecnie kraj doświadcza „złotego wieku”. Sformułowania tego użył podczas wiecu w Georgii, gdzie chwalił politykę migracyjną i celną swojej administracji.
Odnosząc się do wysokich cen ropy, obecny prezydent USA stwierdził, że „kraj staje się coraz silniejszy, a ceny na stacjach będą spadać”. Zapowiedział, że zaoferuje każdemu Amerykanowi „odszkodowanie” w wysokości 5 tys. dolarów, jeśli republikanie wygrają wybory.
Przestrzegł przy tym, że wygrana demokratów doprowadzi do „grabieży majątków” i „zniszczenia granic”.
Wybory uzupełniające 3 listopada
Wybory uzupełniające w USA odbędą się 3 listopada. W ich trakcie Amerykanie zdecydują, która partia będzie kontrolować Kongres do końca kadencji Donalda Trumpa. Wyniki mogą mieć wpływ na dalsze działania prezydenta.
W kraju rozpoczęło się głosowanie wstępne. Donald Trump oddał swój głos w sobotę na Florydzie. Towarzyszyła mu jego żona - pierwsza dama Melania Trump.